Naucz się medytować

Nawet, jeśli nie jesteś mistrzem zen, możesz spróbować medytacji. Jeśli nauczysz się, jak to robić, uspokoisz myśli, a może i uzdrowisz ciało.

Tekst: Joanna Zaguła

Kobieta pogrążona w modlitwie, zdjęcie z krakowskiego zakładu fotograficznego Kuczyński z czasów międzywojnia, źródło: Polona

To trudna sztuka, niektórym wydaje się wręcz tajemna. Na hasło „medytacja” stają mi przed oczami wizerunki pogrążonych w skupieniu mnichów buddyjskich, zaawansowane zajęcia z jogi, a nawet modlące się w uniesieniu święte z obrazów dawnych mistrzów. Rzeczywiście, jest to praktyka religijna, obecna nawet w naszym kręgu kulturowym – formą medytacji jest odmawianie różańca. Ale medytacja w najszerszym rozumieniu to po prostu ćwiczenie umysłu. Tak, jak cotygodniowe wizyty na basenie czy siłowni, tak regularny trening mózgu dobrze nam zrobi.

Medytacja dla początkujących

Zacznijcie od najprostszego ćwiczenia. Wybierzcie słowo, które będzie przyświecało waszej medytacji. Nie musi to być od razu nirvana. Myślcie o drzewie, wełnie, dłoniach ukochanej osoby. Ale jeśli łatwiej wam myśleć o hasłach takich jak radość czy spokój, to też w porządku. Usiądźcie na krześle, stopy kładąc płasko na ziemi. Zamknijcie oczy i przywołajcie swoje hasło. Podczas medytacji kierujcie się buddyjską zasadą „drogi środka”. Nie starajcie się za mało ani za bardzo. Nie chodzi o to, żeby bardzo się spinać, ale też należy się skoncentrować, nie wykonywać medytacji mimochodem. Podczas skupienia trzymajcie się tylko wybranego słowa. Jeśli przychodzą do was inne myśli, nie pozwalajcie im zakotwiczyć się w głowie. Wyobraźcie sobie, że przepływa przez nią strumień, który wypłukuje z niej wszystko, co zbędne. Medytujcie tak przez około 20 minut. A potem nie wstawajcie od razu, by biec do swoich zajęć. Zostańcie na krześle jeszcze kilka minut po otwarciu oczu.

Młoda dziewczyna, pocztówka z 1945 roku, źródło: Polona

Wsparcie z telefonu

Jeśli łatwiej jest wam się skoncentrować, słuchając relaksującej muzyki lub gdy ktoś pomaga wam wejść w stan skupienia, opisując kolejne etapy medytacji spokojnym głosem, pomogą wam aplikacje na telefon. Ściągniecie je bez problemu, choć niektóre bywają płatne. Zazwyczaj jednak mają darmowy okres próbny. Problemem może być to, że zdecydowana większość jest po angielsku. Ale gdy wybierzecie te oparte na muzyce, to zadziałają nawet, jeśli nie rozumiecie wszystkich słów.

Aplikacja Headspace jest bardzo popularna, ma ładny interfejs i pomoże skutecznie zrelaksować się i zdrowo wyspać. Znajdziecie w niej medytacje prowadzone przez przewodnika, animacje, artykuły i wideo, które będą pomocne w nauce.

Waking Up zaś została stworzona przez Sama Harrisa, amerykańskiego pisarza, neurobiologa i filozofa. Razem z nim przejdziecie przez 50-dniowy cykl uczenia się medytacji.

Jeśli wytrwacie w postanowieniu o regularnej medytacji przez przynajmniej miesiąc, zauważycie nie tylko relaks, ale i brak bólu głowy i lęków, lepszy nastrój, uregulowane ciśnienie i wyższą samoocenę.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.