Jeszcze kilka lat temu mało kto zastanawiał się, czy zwykła woda naprawdę nawadnia. Dziś media społecznościowe przekonują, że do szklanki koniecznie trzeba dodać szczyptę soli, elektrolity albo „minerały”, bo sama woda rzekomo „przelatuje przez organizm” i nie trafia do komórek. W licznie pojawiających się filmikach w przestrzeni internetowej, padają naukowo brzmiące słowa tj.: sód, osmoza, gospodarka elektrolitowa, nawodnienie komórkowe. Czy ten przekaz jest wiarygodny?




























