Wielu z nas na wakacje czeka cały rok, a to już pierwszy błąd. Powinniśmy robić więcej przerw od pracy. Gdy wybierzemy się na wymarzony urlop okazuje się, że ma on niewiele wspólnego z odpoczynkiem, nie potrafimy zresetować swojego układu nerwowego, a wręcz przeciwnie, dobijamy go używkami, małą ilością snu i stresem. Dlatego z wakacji wracamy jeszcze bardziej zmęczeni, sfrustrowani i przebodźcowani. Co powinniśmy zmienić, aby wypoczynek naprawdę nas zregenerował?

Problem pourlopowego zmęczenia zaczyna dotykać coraz więcej osób. Nie mówimy tu jedynie o rodzicach małych dzieci, gdzie o wypoczynek jest o wiele trudniej niż w przypadku osób bezdzietnych lub rodziców nastolatków, którzy nie wymagają już 100% uwagi.
„To prawda, temat zmęczenia wakacyjnego zaczął być prawdziwym problemem. Dotyka on osób, które po pierwsze robią za mało przerw od pracy w ciągu roku, to sprawia, że ten jeden główny urlop nie wystarczy, gdyż nie potrafimy zapomnieć o obowiązkach. Chcemy wówczas napakować w dwa tygodnie tak wiele atrakcji, że nie mamy czasu na prawdziwy reset. Ja jestem zwolennikiem częstych wyjazdów, takich mini resetów. Nie musimy od razu wybierać drogiego zagranicznego all inclusiwe. Wystarczy okazyjny city-break w kraju czy Europie. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak przerwy w ciągu roku są nam potrzebne. Uczą nas organizacji i odpuszczania. Dodatkowo nieumiejętne przygotowanie się do wypoczynku, także mentalne, sprawia, że powrót do pracy jest katorgą, wracamy nie tylko zmęczeni, ale wręcz wypompowani, a nawet chorzy, bo tak organizm także reaguje” – tłumaczy podróżnik i trener mentalny Damian Abramowicz.
Te błędy niszczą twój urlop
Zbyt nerwowe wejście w urlop, czyli samolot prosto z biura, jak i powrót o czwartej nad ranem, aby zdążyć prosto do pracy na 9:00. Brak wydelegowanych zadań podczas naszej nieobecności, a przez to przymus odbierania telefonów. Presja organizacyjna ciążąca na jednej osobie, zbyt imprezowe spędzenie wakacji, czyli zażywanie używek, zwłaszcza alkoholu oraz za mała ilość snu i przejadanie się, to najczęstsze przyczyny tego, że z wyjazdów wracamy z zerową regeneracją.
„Niestety, dla części z nas urlop to takie wagary, pozwalamy sobie na zbyt wiele niekoniecznie dobrych dla naszego ciała i umysłu wyskoków, zwłaszcza gdy w grę wchodzi open bar. Codzienna dawka alkoholu to jeden z największych błędów, jaki popełniamy. Doskonale wiemy, że żadna dawka nie jest bezpieczna. I oczywiście wszystko jest dla ludzi, zwłaszcza na wakacjach, ale brak odpowiedzialnego podejścia w tej kwestii, traktowanie używek jako oderwania się od rzeczywistości, bo przecież zasłużyliśmy, jest zgubne. W rezultacie dostaniemy syndrom dnia następnego, odwodnienie, osłabienie odporności i funkcji poznawczych i gorszy sen, czyli z wypoczynku nici, bo skazujemy nasze ciało na nieustanną walkę o przetrwanie” – mówi Damian Abramowicz.
Wskakiwanie do samolotu prosto z biura czy powrót do niego z lotniska, to także pewna przyczyna stresu. Chcemy zaoszczędzić czas, a w rzeczywistości nie dajemy sobie momentu na przygotowanie czy przejście z urlopu w tryb pracy, a to także jest ważne. Ekspert wskazuje także, że zbyt przeładowany program wyjazdu nie sprzyja odpoczynkowi.
„Codzienne odhaczanie atrakcji czy zabytków, tylko po to, aby je zaliczyć, bez żadnej refleksji, to nie jest dobry pomysł. Znam osoby, które podróże traktują jak wyzwanie, sam trochę tak miałem. Wiem jednak, że wyjazd to też czas na zatrzymanie się i obserwację nowego otoczenia. Na odpoczynek na plaży, na skosztowanie lokalnego jedzenia. Urlop to przecież zwolnienie, kontra do codziennego pędu, którego nasze ciała i umysły nie wytrzymują. Jeśli nawet wakacje traktujemy zadaniowo, nasz mózg wciąż jest w trybie realizacji kolejnych punktów, nie dziwmy się więc, że czujemy się przeciążeni” – tłumaczy podróżnik. „Znam osoby, które, gdy tylko wyjeżdżały na urlop, od razu chorowały i kończyło się antybiotykiem i L4. To także reakcja organizmu, którego sygnały o zmęczeniu zbyt długo zagłuszaliśmy.”
Wprowadź te zasady, a naprawdę odpoczniesz
Dobry plan to podstawa, a wyjazd na urlop powinniśmy zaplanować wiele dni wcześniej, tak aby uniknąć niepotrzebnego stresu. Na samym urlopie natomiast trzymajmy się kilku naprawdę prostych zasad, które przyniosą rezultaty większe niż się spodziewamy. Zadbajmy o zastępstwo w pracy, podział obowiązków w planowaniu i zdrowe nawyki podczas wakacji.
- W pracy postaraj się wcześniej zakończyć najważniejsze projekty, nie czekaj do ostatniego dnia przed wyjazdem, to rodzi niepotrzebny stres. Przekaż również obowiązki zastępcy. Delegowanie to jedna z najważniejszych cech w każdym zawodzie. Wielu z nas przychodzi to z trudem, ale kiedy już tak się stanie, odpoczynek wkracza na inny poziom.
- Rozmowa i podział obowiązków z partnerem przed wyjazdem są szalenie istotne. Podzielmy zadania, jedna osoba nie może odpowiadać za pakowanie, bilety, paszporty, plan wyjazdu, ogarnięcie dzieci. To gotowy przepis na kłótnię. Sprawiedliwe rozplanowanie pomoże jasno określić, kto co robi. Nie bierzmy wszystkiego na siebie, dajmy szansę współpodróżującym.
- Zaangażuj do planowania AI, które świetnie sprawdza się w opracowaniu np. najważniejszych punktów do zwiedzania i atrakcji w danym kraju czy to w przypadku rodzin z dziećmi, czy też takich, które warto zwiedzić bez pociech. AI zrobi nam też check-listę rzeczy do zabrania niezbędnych w konkretnych miejscach i podpowie jakie utrudnienia mogą na nas czekać. To bardzo ułatwia każdy wyjazd.
- Wolny dzień przed i po wyjeździe to świetny i coraz częściej stosowany sposób, który pozwoli na bufor i pewnego rodzaju przejście z fazy pracy w urlop i odwrotnie. Jeśli do tej pory tego nie robiliście, sprawdźcie, podziękujecie później!
- Odpoczywaj, jak lubisz – nie wyciskaj urlopu jak cytryny, to nie jest kolejne zadanie do zrealizowania. Pozwól sobie na relaks, chociaż początkowo organizm się broni, musimy nauczyć się odpoczywać, przebywać w ciszy, nie działajmy jak na co dzień w wielkim pędzie. Ćwiczmy uważność, naprawdę obserwujmy.
- Urlop to nie dyspensa od zdrowego rozsądku. Wysypiaj się, nie przesadzaj z alkoholem lub wyeliminuj go całkowicie. Nie jedz na siłę, tylko dlatego, że możesz. Korzystaj z przyrody, ruchu, wody, basenu czy morza. Oczywiście nie popadajmy w skrajności, jeśli masz ochotę po prostu poleżeć na leżaku z kieliszkiem białego wina, zrób to. Obserwuj jednak swój organizm, jak się czujesz? Czy poziom niepokoju wzrasta? To znak, że może trzeba zmienić formę wypoczynku i pójść na spacer.
Wiele wakacyjnych błędów, które wpływają na nas negatywnie, da się łatwo naprawić. Odpowiednie przygotowanie oraz korzystanie z dobrodziejstw wyjazdowych z głową, szanowanie swojego organizmu i odpuszczenie sprawią, że z urlopu wrócimy naprawdę wypoczęci, co bardzo pozytywnie wpłynie na nasz powrót do obowiązków. Realnie zadbajmy podczas wakacji o swój umysł i ciało, a zobaczymy różnicę.