Nagonka na cellulit

W wiosennym słońcu cellulit, który dotąd wiódł utajony żywot pod warstwą ciepłych ubrań, staje się znów widoczny. Gdy weźmiesz się za siebie już teraz, masz szansę na to, by lato przywitać z gładkim ciałem.

 

Temat cellulitu powraca zwykle wiosną, kiedy wszyscy zrzucają szczelnie otulającą zimową odzież. Widać wtedy wyraźnie, jakie poczynił spustoszenie. Skóra przezeń zaatakowana jest gruzełkowato pomarszczona, wyglądem przypomina powierzchnię pomarańczy (stąd nazwa: pomarańczowa skórka) lub nawet kalafiora. Cellulit nie jest zjawiskiem nowym, choć jako defekt zaczął być postrzegany całkiem niedawno. Zmienił się bowiem ideał kobiecej urody. Przyglądając się trzem Gracjom na obrazie Rubensa, można dostrzec, że gąbczaste pośladki i uda owych dam są wyraźnie dotknięte cellulitem. Jak widać, w XVII wieku nie wadziło to nikomu i nie stanowiło przeszkody, aby zostać modelką jednego z najbardziej znanych mistrzów pędzla. Zmieniła się także moda: dzisiaj ubranie często więcej odsłania, niż zakrywa. U schyłku XX wieku przypominające kalafior ciało może wprawić w popłoch niejedną racjonalnie myślącą kobietę, zwłaszcza przed wyjściem na plażę lub basen.

Co to jest?

Cellulit to nierównomierne nagromadzenie tkanki tłuszczowej w różnych partiach ciała: najczęściej na udach, pośladkach i podbrzuszu. Co sprawia, że gładka dotąd skóra upodabnia się do wiejskiego serka? Przebieg tego procesu pomoże zrozumieć znajomość fizjologii. Tkanka tłuszczowa zbudowana jest z komórek tłuszczowych i tkanki łącznej. Komórki tłuszczowe osób dorosłych już się nie dzielą. Kiedy pojawia się nadwaga, komórki te zwiększają objętość, nie rośnie jednak ich liczba. Pęczniejąc od nadmiaru nagromadzonego tłuszczu, osłabiają one tkankę łączną, zakłócają mikrocyrkulację limfy, a w konsekwencji usuwanie toksyn. Skóra staje się obrzmiała i gąbczasta. Cellulit, ze względu na podłoże hormonalne, atakuje przede wszystkim kobiety i bywa, niestety, dziedziczny. Choć związany z powiększaniem się komórek tłuszczowych, nie jest przypadłością nękającą tylko osoby z nadwagą. Kobieca budowa sprawia, że niezależnie od tuszy z upływem lat na biodrach, udach i pośladkach tkanka tłuszczowa rozrasta się coraz bardziej, stwarzając dogodne warunki powstania cellulitu. Ale nie cierpią nań wszystkie kobiety z nadwagą, bo nie każdy nadmiar tłuszczu musi się w cellulit zmienić. Dla większości kobiet gruzełkowate ciało to problem czysto kosmetyczny. Zdarza się jednak, że jego rozrost przybiera patologiczną formę: figura zostaje wyraźnie zdeformowana, a gąbczaste fragmenty skóry są bolesne.

Jak się bronić?

Żadna metoda nie daje stuprocentowej gwarancji. Zbyt wiele czynników wpływa na rozwój cellulitu, aby można było rozwiązać problem za pomocą jednego cudownego środka. Próbując się pozbyć tej dolegliwości, trzeba zmierzyć się z predyspozycjami genetycznymi, wpływem hormonów, brakiem ruchu, złą dietą i nadwagą. Dlatego działania musza być kompleksowe: należy zmienić nawyki żywieniowe, przezwyciężyć lenistwo i pedantycznie pielęgnować zmienioną skórę.

Aktywność ukryta w tubce

Wszystkie kosmetyki przeznaczone do zwalczania cellulitu zawierają aktywne substancje, które regularnie wcierane w ciało, ułatwiają spalanie tkanki tłuszczowej, poprawiają krążenie krwi i zmniejszają obrzęki. Podstawowym komponentem żeli i balsamów antycellulitowych jest kofeina, która podwyższając ciśnienie krwi, pobudza mikrocyrkulację płynów ustrojowych. Usprawnienie krążenia ułatwia rozpad tłuszczów i usunięcie zalegających w komórkach toksyn. Kofeina wzmacnia też ściany naczynek krwionośnych, zapobiega więc ich pękaniu. Równie popularnym składnikiem jest ekstrakt z miłorzębu japońskiego. Działa podobnie jak kofeina, zastosowany razem z nią zwiększa skuteczność działania kosmetyku. Takie same właściwości mają roślinne wyciągi z bluszczy, iglicy włoskiej, żeń-szenia. Często stosowane są także ekstrakty z alg morskich, ułatwiające odprowadzenie z tkanek nadmiaru wody wraz z toksynami, pochodzącymi z procesów przemiany materii. Każdy preparat poza podstawowymi, wymienionymi wyżej składnikami zmniejszającymi cellulit, zawiera też komponenty łagodzące podrażnienia, nawilżające i zmiękczające skórę: alanotinę, prowitaminę B5, aloes, olej z jojoby i witaminy.

Owoce naukowych badań

Poza wymienionym powyżej standardem laboratoria kosmetyczne wytrwale pracują nad coraz to nowymi, rewolucyjnymi składnikami.

Daj skórze w kość

Ale tylko za pomocą masażu, który pobudza krążenie płynów ustrojowych, a wykonany podczas wcierania antycellulitowych specyfików, pomaga kosmetykom w ich ujędrniającym działaniu. Należy poświęć na niego kilka chwil zaraz po kąpieli. Rozgrzane ciało łatwiej wchłonie wtedy zbawienne substancje zawarte w kosmetykach. Nakładając na gruzełkowate miejsca preparaty antycellulitowe, wmasowuj je niewielkimi okrężnymi ruchami, kierując się z dołu do góry, w stronę serca. Pomocne w tym zadaniu mogą okazać się specjalnie zaprojektowane przyrządy do masażu, które poprawiają jędrność ciała, usprawniają mikrocyrkulację, zmniejszają nadmiar tkanki tłuszczowej i zwiększają skuteczność kremów antycellulitowych. Dzięki nim kosmetyk ma większą szansę przeniknąć do głębszych warstw skóry. Zazwyczaj masujące paluszki tych przyrządów wykonane są z gumy i zakończone obło. Jeśli nie jesteś właścicielką przyrządów stworzonych specjalnie do masowania gruzełkowatej skóry, możesz wykorzystać w tym celu tradycyjną szorstką rękawicę kąpielową. Każdy sposób jest dobry, aby rozgrzać ciało oraz pobudzić krew i limfę do energiczniejszego krążenia.

Co oferują gabinety?

Jeśli chcesz wesprzeć domowe starania, w gabinecie kosmetycznym zaproponują ci poddanie się następującym zabiegom:

  • Wyszczuplający zabieg Guam: nasmarowanie zaatakowanych cellulitem partii ciała brązową mazią z alg morskich, planktonu i olejków eterycznych, której zadaniem jest poprawienie krążenia i odprowadzenie z komórek toksycznych substancji.
  • Drenaż limfatyczny: masaż uciskowy, udrażniający i pobudzający krążenie. Ma za zadanie zlikwidować celulit i obrzęki.
  • Body Wrapping: nasmarowane specjalnym kremem ciało owija się ciasno plastikową folią, dzięki czemu aktywne składniki są w stanie przeniknąć głębiej.
  • Slide Styler: drenaż limfatyczny z zastosowaniem specjalnych rękawów wypełnionych sprężonym powietrzem, pod którego ciśnieniem powstają fale uciskowe, pobudzające krążenie limfy.
  • Uwaga: pierwsze efekty są widoczne zwykle po serii kilku lub kilkunastu zabiegów.


Mówią profesjonaliści

Zważywszy na to, że cellulit jest bardzo trudny do pokonania, postanowiliśmy zebrać opinie fachowców, trenerów w klubach fitness, dietetyków oraz chirurgów plastycznych. Zapytaliśmy ich o najskuteczniejszy sposób pozbycia się cellulitu. Wszyscy rozmówcy, choć proponowali różne rozwiązania, zgodzili się co do jednego: zadanie nie jest proste. Zrzucenie nadmiaru kilogramów na pewno ułatwi odniesienie sukcesu!


Iza Czajka, fizjolog żywienia

Należy usunąć z diety przede wszystkim produkty wysoko przetworzone, zawierające konserwanty, syntetyczne barwniki i aromaty. Nie można jeść tłusto, a tłuszcze zwierzęce najlepiej zastąpić oliwą z oliwek. Potrawy gotować lub piec, unikać smażenia. Ograniczyć spożycie owoców, które – choć mają rozliczne zalety – zawierają jednak dużo cukrów. Bezpieczne i najbardziej polecane są warzywa. Jeść przede wszystkim dużo węglowodanów złożonych i nie przetworzonych (zamiast makaronu sięgać po brązowy ryż lub ziemniaki), wybierać chude mięsa, takie jak drób i cielęcina, pić raczej mleko acidofilne niż to z kartonu. Nie zapominać o dużych ilościach ziołowych herbatek.

Maria Dziekan, terapeutka z salonu Beauty Secret
Cierpliwość i dyscyplina to podstawowe cnoty każdej kobiety, która chce się pozbyć cellulitu. Moim zdaniem naprawdę skuteczny jest masaż i drenaż limfatyczny. Pożądanego efektu nie osiąga się tak szybko i spektakularnie, jak w przypadku zastosowania metod chirurgii plastycznej, ale masaż nie jest zabiegiem inwazyjnym, co więcej – sprawia przyjemność. Poprawia mikrokrążenie krwi i limfy, a dobrze przepływająca limfa usuwa z komórek zebrane toksyny i poprawia metabolizm tłuszczów. Poza tym, chcąc się uwolnić od gąbczastego ciała, trzeba pamiętać o zdrowym stylu życia: pić bardzo dużo wody, wspomagać profesjonalne zabiegi automasażem w domu, wklepywać w skórę kosmetyki i więcej się ruszać. Godne polecenia są kąpiele w solach kosmetycznych, ponieważ poprawiają ukrwienie skóry.

Elżbieta Kowierdziej-Chądzyńska, instruktor w Klubie Fitness Sport Magnum
Podstawa to pobudzenie krążenia, a że każdy rodzaj ruchu jest w stanie to uczynić, dlatego warto być aktywnym. Osoby, które regularnie oddają się zajęciom sportowym, rzadziej narzekają na cellulit. Moim zdaniem, szczególnie godny polecenia jest trening aerobowy: jogging, step lub jazda na rowerze. Taka aktywność jest najlepsza, gdy chcemy spalić jak najwięcej tkanki tłuszczowej.

Dr n. med. Andrzej Sankowski, chirurg plastyk
Najskuteczniejsza metoda to odessanie tkanki tłuszczowej, czyli liposuction. Dla uzyskania jeszcze lepszych efektów po takim zabiegu, zwłaszcza w wypadku dużych zmian, na pewno wskazana jest gimnastyka oraz odpowiednia dieta. Dobrze stosować preparaty kosmetyczne wygładzające naskórek. Na Zachodzie pojawiła się nowa, ale już bardzo popularna metoda, endermologia – polecana szczególnie osobom szczupłym. Specjalny aparat masuje skórę, wygładzając ją i zmniejszając objętość komórek tłuszczowych. Pierwsze efekty widoczne są po kilku sesjach, ale zazwyczaj zaleca się ich kilkanaście.

Trzy stadia cellulitu:

Stadium I: skóra jest gładka; jej gruzełkowatość ujawnia się dopiero wtedy, gdy mocno uszczypniemy fragment ciała.

Stadium II: kiedy leżymy, na ciele nie widać oznak cellulitu; zmiany dostrzec można w pozycji stojącej.

Stadium III: widoczna jest wyraźna gąbczastość skóry, deformująca sylwetkę bez względu na pozycję. Miejsca zaatakowane przez cellulit mogą być wręcz bolesne.

Co lubi cellulit:

  • Gorące kąpiele
  • Nadwagę
  • Palenie papierosów
  • Picie kawy i alkoholu
  • Tłustą, wysokobiałkowa dietę
  • Solenie potraw (zastąp sól ziołami np. cząbrem lub estragonem)

Czego cellulit nie lubi:

  • Regularnych masaży w gabinecie lub automasaży w domu
  • Systematycznego stosowania kosmetyków antycelulitowych: nie tylko na wiosnę, lecz także przez cały rok
  • Dużych dawek ruchu, zwłaszcza na świeżym powietrzu
  • Diety bogatej w warzywa
  • Wypijania dziennie co najmniej litra niegazowanej wody mineralnej

Tekst: Ewa Stasiuk

1 komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.