Co najczęściej jemy w pracy?

Drugie śniadanie to najczęściej kanapka, a lunch kojarzy się z daniem kupionym na szybko lub… z jego brakiem. Diagnoza brzmi – w pracy jadamy byle co i byle jak.
Czy można inaczej? Można.

Co najczęściej jemy w pracy?

Nie trzeba przeprowadzać badań na temat żywienia Polaków w pracy, by wiedzieć,
że sytuacja nie wygląda najlepiej. Wystarczy rozejrzeć się dookoła w porze obiadowej,
by stwierdzić, że królują kanapki, dania gotowe i słodycze. Brak czasu, wieczny
pośpiech i stres sprawiają, że często jemy pierwszą rzecz, którą mamy pod ręką,
albo nie jemy w ogóle. I choć nie ma nic złego w sporadycznym poratowaniu
się „gotowcem” czy przekąskami, to w perspektywie długofalowej ich codzienna
konsumpcja na pewno nie doda nam energii do pracy.

Taniej i zdrowiej

Może zatem warto zaoszczędzić sobie dodatkowego podenerwowania związanego
z tym, że znów musimy na szybko wymyślić, co dziś zjemy, i samodzielnie
przygotować obiad do pracy dzień wcześniej? Po pierwsze, skorzystają na tym nasze
kubki smakowe, bo danie przygotowane w domu będzie dużo smaczniejsze,
niż to kupione. Samodzielne gotowanie to również ulga dla żołądka i całego
organizmu, bo będziemy dokładnie wiedzieć, co znajduje się na naszym talerzu
i możemy przygotować potrawę, które zmieści się w naszym limicie kalorii.
Po trzecie, będzie to również dużo bardziej korzystne dla naszego portfela,
bo niezależnie od tego, jak wykwintne byłoby nasze danie, to przygotowane
w domu i tak jest tańsze od zwykłych pierogów kupionych w pracowniczej kantynie.

„Samodzielne gotowanie ma wiele zalet, a jedna
z nich jest wyjątkowo ważna: daje nam ono całkowitą kontrolę nad tym, co jemy. Mamy pewność,
że przygotowane przez nas danie nie zawiera składników, których nie chcielibyśmy zjeść,
możemy sprawdzić jego wartość energetyczną
i odżywczą.
I choć w jedzeniu na mieście raz na jakiś czas nie ma nic złego, to własnoręcznie przyrządzone danie daje nam o wiele większą świadomość tego, co ląduje na naszym talerzu oraz satysfakcję
i przyjemność z jedzenia” – wyjaśnia Ewa Kurowska, dietetyk kampanii Zarządzanie Kaloriami.

Dobre inspiracje

Ewa Kurowska oraz kucharz Jerzy Nogal przygotowali przepisy na dania,
które z łatwością można przygotować w 15 minut poprzedniego wieczora lub nawet rano przed wyjściem do pracy. Wystarczy zaopatrzyć się w niezbędne składniki
i przystąpić do gotowania. Do przepisów kampanii Zarządzanie Kaloriami nie potrzeba specjalistycznej wiedzy, sprzętu ani profesjonalnych umiejętności.
I co ważne: każde danie to co nie więcej niż 400 kcal!

Co najczęściej jemy w pracy?

Filmy z przepisami można znaleźć pod linkiem:

Szybki smaczny pełnowartościowy lunch do pracy – Zarządzanie Kaloriami

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.