Co kobiety robiły w czasie drugiej wojny światowej? Niezwykłe rzeczy! „Sekretna historia Audrey James” to opowieść osnuta na perypetiach mało znanych bohaterek z różnych zakątków Europy.
Tekst: Sylwia Skorstad

W Berlinie w roku 1938 Audrey James szykuje się do ostatnich egzaminów w szkole muzycznej. Przebywający w Londynie ojciec namawia ją do jak najszybszego opuszczenia Niemiec. Audrey – pół Niemka, pół-Angielka – chce jednak koniecznie dokończyć studia. Choć pod władzą nazistów wszystko się zmienia, Berlin wciąż wydaje się jej w miarę bezpiecznym miejscem. Przynamniej dla niej samej. Zaprzyjaźniona z nią rodzina, w tym ukochana przyjaciółka Ilse, ma dużo trudniej. Jako Żydzi Kaplanowie tracą kolejne prawa cywilne, ale wciąż trzymają się nadziei, że wszystko jakoś się ułoży. Pewnego dnia, gdy chcą towarzyszyć Audrey w zakupie sukienki na jej finałowy występ, dochodzi do przerażających wydarzeń.
W roku 2010 Kate Mercer decyduje się na wyjazd z Londynu na prowincję. Ma nadzieję, że praca w prowincjonalnym pensjonacie pozwoli jej uporać się z tragiczną przeszłością. Ucieczka ma przynieść ukojenie. Na miejscu jednak okazuje się, że wiekowa właścicielka przybytku, zrzędliwa Audrey, nie życzy sobie pomocy.
„A co robiły kobiety?”
„Kiedy byłam w ósmej klasie, uczyliśmy się o Konfederacji Kanady i mężczyznach, którzy doprowadzili do zjednoczenia kolonii. W czasie lekcji podniosłam rękę i zadałam nauczycielce całkiem niewinne pytanie: „A co robiły kobiety?” – opowiada o swoich doświadczeniach autorka „Sekretnej historii Audrey James”. Jako dziewczynka za zadanie aroganckiego pytania znalazła się na dywaniku u dyrektora. Rodzice wsparli jednak córkę i zachęcali ją, by nigdy nie przestała pytać. „A co robiły kobiety?” stało się ulubionym pytaniem tej kanadyjskiej pisarki.
Zadała je sobie również wtedy, gdy szukała materiału na powieść w archiwach drugiej wojny światowej. Odszukała najbardziej niesamowite historie kobiet i stworzyła z nich własną historię. Celem było uczczenie nieznanych bohaterek, które swoją odwagą i determinacją zadziwiły nawet tych, przeciwko którym występowały. Jedna ukrywała się na strychu własnego domu, po tym jak przejęli go hitlerowcy. Inna z taką dumą i spokojem przyjęła wyrok kary śmierci, że aż sędzia zmienił zdanie i uratował ją przed egzekucją.

Wtedy i teraz
W powieści „Sekretna historia Audrey James”, Heather Marshall tworzy pomost pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, bo zdaje sobie sprawę, że każdy z nas istnieje tu i teraz w wyniku szczęśliwych zbiegów okoliczności oraz odwagi swoich przodków. Na przykład ona może pisać, bo jej dziadek podczas drugiej wojny światowej przebiegł żywy całe pole minowe. W powieści Kate może spotkać Audrey, bo ta potrafiła nie tylko oprzeć się przeciwnościom losu, ale też znaleźć sposób na pogodzenie się z utratą. Przyjęła zasadę, że przypadków nie można logicznie wyjaśnić. Nie ma żadnego planu, winy i kary. Będąc zmuszoną do przebiegnięcia przez pole minowe, masz szczęście albo nie. To wszystko.
Ta prosta filozofia okaże się kojąca dla obu bohaterek, które mają zbyt wiele strasznych wspomnień. Po trudnym starcie Katy i Audrey odkrywają, że mogą sobie pomóc nie tylko w administrowaniu starego pensjonatu. Czasami rozmowa jest najlepszym lekarstwem.
Heather Marshall, „Sekretna historia Audrey James”, Wydawnictwo Albatros