Aż 2/3 Polek i Polaków nie zna pojęcia andropauzy, a 72% mężczyzn po czterdziestce nie zetknęło się w ostatnich latach z żadnymi informacjami na temat zdrowotnych aspektów dojrzałego wieku. Raport o społecznym postrzeganiu starzenia się mężczyzn, przygotowany przez Kulczyk Foundation inicjuje ogólnopolską debatę na ten temat.

Andropauzę częściej kojarzymy jako „męski odpowiednik menopauzy” (60%), rzadziej jako złożony proces zmian biologicznych, hormonalnych i psychologicznych. Brak jednej, powszechnie akceptowanej definicji dodatkowo komplikuje sprawę. A zdania na ten temat są podzielone nawet w środowisku medycznym. W efekcie spadek energii, problemy ze snem, wahania nastroju czy obniżenie libido łatwo wpadają do szuflady z napisem „kryzys wieku średniego”. Zamiast diagnozy pojawia się żart. Zamiast rozmowy – milczenie.

Objawy są realne – świadomość niska

Z raportu wynika, że starzenie się mężczyzn kojarzy się przede wszystkim ze spadkiem sił witalnych (61%), dolegliwościami bólowymi (58%) i przybieraniem na wadze (56%). Ponad połowa badanych wskazuje także na zaburzenia funkcji seksualnych i problemy z pamięcią.

A jednak tylko 30% mężczyzn po czterdziestce deklaruje, że regularnie się bada. Co czwarty próbuje radzić sobie sam. 12% nie reaguje w ogóle – licząc, że problem sam minie. Do lekarza najczęściej prowadzi ból (33%) albo namowa partnerki (18%). Objawy takie jak spadek energii, pogorszenie nastroju czy problemy seksualne rzadko są wystarczającym powodem, by szukać pomocy.

Spadek testosteronu? 40% mężczyzn wymienia go jako element procesu starzenia, ale tylko 13% uważa, że to dotyczy to ich osobiście. Zaledwie 3% deklaruje, że się tym realnie martwi. A szkoda, bo najlepszą diagnostykę dałoby porównanie stężenia testosteronu z czasu młodości i wieku dojrzałego.

Samotność, o której się nie mówi

Istotnym wnioskiem z raportu jest kwestia samotności. 40% mężczyzn po 40. roku życia przyznaje, że czuje się osamotnionych w zmaganiach z problemami zdrowotnymi. Największy odsetek (46%) notowany jest w grupie grupie 40–49 lat ten, a więc wtedy, kiedy nie chcemy myśleć – i dzielić się myślą – o starości.

Jednocześnie 37% badanych mówi wprost: nie rozmawiam z nikim o swoich trudnościach zdrowotnych. To pokolenie wychowane w przekonaniu, że mężczyzna powinien radzić sobie sam. Nie narzekać. Nie okazywać słabości. Być silnym – nawet gdy tej siły zaczyna brakować.

andropauza - grafika

Andropauza bez tabu

72% badanych mężczyzn nie przypomina sobie, by w ostatnich latach zetknęło się z informacjami dotyczącymi zdrowia mężczyzn około 50. roku życia. Tyle samo uważa, że mówi się o tym zdecydowanie za mało albo wcale.

A potrzeba rozmowy jest wyraźna. Co drugi badany popiera wprowadzenie specjalnej wizyty „andropauzalnej” u internisty dla mężczyzn w wieku 45–60 lat. 45% wskazuje na konieczność programów profilaktycznych finansowanych ze środków publicznych.

„Od lat wspieram kobiety w różnych okresach i sferach życia – w dojrzewaniu, dbaniu o zdrowie, pracy, codzienności. Ale prawdziwa równowaga nie jest możliwa bez obecności i zrozumienia drugiej strony. Dlatego dziś zapraszam także mężczyzn do wspólnego przełamywania tabu, do bycia częścią zmiany, która dotyczy nas wszystkich. Wspólnie z Kulczyk Foundation otwieramy przestrzeń do rozmowy, do troski o ciało, psychikę i relacje. Bo prawdziwa zmiana społeczna zaczyna się wtedy, gdy się rozumiemy i gdy dostrzegamy wartość bycia dla siebie nawzajem” – mówi Dominika Kulczyk, założycielka Kulczyk Foundation.

W Dniu Mężczyzny, 10 marca, raport „Andropauza bez tabu” staje się początkiem tej rozmowy. O tym, że starzenie się nie musi oznaczać milczenia. I że dbanie o zdrowie – fizyczne i psychiczne – nie odbiera męskości. Przeciwnie: jest jej dojrzałą formą.

Szczegóły i raport: www.andropauzabeztabu.org.pl

 

 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.