Potrzebujecie świeżej krwi, inspiracji, nowej muzyki w słuchawkach? Nie ma sprawy. Radzimy czego słuchać w tym tygodniu. Co środę spodziewajcie się nowej porcji muzycznych poleceń od fajnych ludzi, którzy słuchają dobrych rzeczy.
Rozmawiała: Joanna Zaguła
Tym razem zostawiam was z Kacprem, moim przewodnikiem po wrocławskich klubach, rowerzystą, programistą, u którego nad stołem kuchennym wisi zdjęcie Freddiego Mercury. Kacper jest właścicielem wspaniałego gramofonu i podsuwa mi najlepsze kawałki techno.
Kuniyuki Takahashi
Uważam, że ten utwór jest ponadczasowy. Gdy słuchałem go po raz pierwszy, miałem wrażenie że jest wyprodukowany stosunkowo niedawno i byłem bardzo zdziwiony, gdy okazało się że pochodzi ze zbioru z lat 1986-1993. Poza tym ostatnio staram się zapoznać z japońskimi produkcjami.
Laral Tapes
Kupiłem tę kasetę przede wszystkim dlatego, że w jej tworzeniu brał udział mój znajomy. Utwory na niej są mocno zróżnicowane – lubię takie połączenia, bo mogę zapoznać się z czymś, na co raczej bym nie trafił podczas słuchania muzyki z mojego repertuaru.
Kerala Dust
Na Kerala Dust trafiłem za pośrednictwem kolegi, który zajmuje się teraz muzyką downtempo. Słucham dużo techno, ale od czasu do czasu lubię wolniejsze klimaty. Ta płyta bardzo mi się spodobało – kojarzy mi się z twórczością Nicolasa Jaara.
