Randki, wiadomości, aplikacje mobilne, selfie i lokalizacja GPS – w świecie cyfrowej miłości granice prywatności bywają wyjątkowo cienkie. Coraz więcej osób poznaje partnerów online – według jednego z raportów Statista, ponad 35% Polaków w wieku 18–34 lat korzystało z aplikacji randkowych, a 47% z nich przyznało, że udostępniło w aplikacji więcej informacji, niż by chcieli. Choć technologia ułatwia poznawanie nowych osób i podtrzymywanie bliskich relacji, potrafi też wprowadzać niechciane napięcia i ryzyko naruszenia prywatności. Jak chronić swoje dane, nie psując romantycznej atmosfery?

Karolina Praszek, specjalistka ds. ochrony danych z Kancelarii Bezpieczeństwa, podkreśla: „Związek czy randka online nie oznacza automatycznego zrzeczenia się prywatności. Nawet gdy jesteśmy w bliskiej relacji, nasze konta, telefon, zdjęcia czy historia lokalizacji nadal podlegają ochronie prawnej. Warto pamiętać, że każdy ma prawo do własnej sfery prywatnej” – mówi ekspertka.
Flirt, aplikacje i granice prywatności
Korzystanie z portali randkowych czy aplikacji mobilnych wymaga dzielenia się danymi – imię, wiek, zdjęcie, a czasem lokalizacja. W praktyce oznacza to, że wirtualny romans niesie ze sobą ryzyko wycieku danych lub ich niewłaściwego wykorzystania. Według raportu Cybersecurity Ventures, co trzeci użytkownik aplikacji randkowej doświadczył niepożądanej wiadomości lub próby wyłudzenia danych, a 15% padło ofiarą phishingu w aplikacjach randkowych.
„Najczęstszy błąd to ufanie każdemu, kto wydaje się sympatyczny. Zanim udostępnimy lokalizację, zdjęcia czy dane kontaktowe, warto sprawdzić ustawienia prywatności w aplikacji i przeczytać regulamin. Nie każdy profil jest tym, za który się podaje” – ostrzega Karolina Praszek.
Ekspertka dodaje, że warto też stosować różne hasła i loginy dla kont randkowych oraz regularnie weryfikować, które aplikacje mają dostęp do naszej lokalizacji czy galerii zdjęć.
Zdjęcia i wiadomości – romantyczne, ale wrażliwe
Udostępnianie zdjęć czy prywatnych wiadomości może być gestem zaufania, ale w świecie cyfrowym „raz wysłane, zawsze w sieci”. Z badań Digital Trust wynika, że ponad 20% młodych osób w wieku 18–29 lat przyznało, że ich zdjęcia lub rozmowy były kiedykolwiek udostępnione bez zgody. „Zawsze warto zadać sobie pytanie – czy gdyby zdjęcie czy rozmowa trafiły do osób trzecich, byłoby to w porządku? Jeśli nie, lepiej zachować ostrożność” – radzi ekspertka.
Dobrym nawykiem jest korzystanie z funkcji autodestrukcji wiadomości w komunikatorach czy zabezpieczonych albumów zdjęć, które minimalizują ryzyko niechcianego rozpowszechnienia prywatnych treści.
Bezpieczne randki online
Walentynki to czas, gdy wiele osób spotyka się po raz pierwszy – często za pośrednictwem aplikacji. Kilka prostych zasad może uchronić przed przykrymi niespodziankami:
- Sprawdź profil i ustawienia prywatności – według Statista, ponad 40% użytkowników nigdy nie zmieniało domyślnych ustawień prywatności w aplikacjach randkowych.
- Nie udostępniaj więcej danych niż to konieczne.
- Nie dziel się lokalizacją ani planami spotkań publicznie – lepiej informować bliskich o wyjściu offline.
- Uważaj na linki i załączniki – fałszywe wiadomości randkowe są częstą metodą wyłudzania danych.
„Technologia ma ułatwiać życie, nie narażać nas na stres i niebezpieczeństwo. Prywatność w relacjach online wymaga świadomego wyboru i zdrowych granic” – podkreśla Karolina Praszek.
Zgoda i wzajemny szacunek
W relacjach partnerskich cyfrowe granice są równie ważne jak te fizyczne. Jeśli druga osoba prosi o hasło czy dostęp do telefonu, zawsze mamy prawo odmówić. „Zgoda na dzielenie się danymi jest dobrowolna i może zostać wycofana w każdej chwili. W związku liczy się wzajemny szacunek. To, że technologia pozwala na dostęp do danych partnera, nie oznacza, że powinniśmy z tego korzystać” – przypomina ekspertka.
Badania Digital Safety pokazują, że co piąty użytkownik aplikacji randkowej doświadczył presji lub niechcianego żądania dostępu do swoich danych, co wyraźnie pokazuje, że cyfrowe granice są realnym problemem w związkach.
Miłość w cyfrowym świecie wymaga uważności – zarówno wobec uczuć, jak i danych. Zachowując podstawowe zasady bezpieczeństwa, można cieszyć się romantycznymi chwilami online, nie narażając prywatności własnej ani partnera. „Walentynki to czas bliskości, a nie kontroli. Dbajmy o siebie, swoje dane i granice drugiej osoby. Prawo stoi po stronie prywatności, także w relacjach cyfrowych” – podsumowuje Karolina Praszek.