Wyjmujesz pranie z bębna i zamiast świeżości czujesz lekko wilgotny zapach, który trudno nazwać przyjemnym – mimo dobrego detergentu, mimo płukania i pomimo tego, że wszystko wydaje się czyste. To rzadko wina płynu czy proszku, który trafia do szuflady. Częściej odpowiada za to sama pralka – a konkretnie te jej części, których nie widzimy: wnętrze bębna od zewnątrz, rura odpływowa i grzałka.

Skąd się bierze ten zapach?
Pranie w 30 czy 40 stopniach jest dziś standardem – oszczędza energię i chroni tkaniny, więc trudno się dziwić, że wiele osób najchętniej wybiera właśnie te programy. Ma to jednak swoją drugą stronę. W niskiej temperaturze detergenty nie zawsze rozpuszczają się do końca. Ich drobne resztki, połączone z kłaczkami z ubrań i naskórkiem, z czasem tworzą lepki osad, który oblepia zewnętrzną stronę bębna i rury odpływowe. W takich warunkach bakterie mają idealne środowisko do rozwoju. To właśnie ten osad, a nie sam proszek czy płyn, odpowiada za zapach, który pojawia się po otwarciu pralki. Drugim źródłem problemu jest kamień, który odkłada się na grzałce za każdym razem, gdy pralka podgrzewa wodę. To zjawisko czysto fizyczne – twarda woda zostawia na metalowej powierzchni cienką, mineralną warstwę, niezależnie od tego, czy pierzemy w 40, czy w 60 stopniach. Warstwa ta z upływem czasu robi się oczywiście coraz grubsza. Grzałka potrzebuje wtedy więcej energii, żeby osiągnąć tę samą temperaturę, pracuje wolniej i zużywa więcej prądu. Kamień nie pachnie, ale potrafi odbić się na pracy pralki z zupełnie innej strony i sprawić, że urządzenie przestaje działać tak, jak powinno.
Czy ocet naprawdę pomaga?
Wiele osób sięga po ocet jako domowy sposób na czyszczenie pralki – to jedna z najpopularniejszych domowych porad, jakie można znaleźć w internecie. Trzeba przyznać, że kwas octowy faktycznie rozpuszcza kamień. Kłopot może pojawić się wtedy, gdy ocet trafia do pralki regularnie. Z czasem wypłukuje plastyfikatory z gumy, z której wykonany jest kołnierz drzwiczek i uszczelnienia bębna. Raz na jakiś czas nic się nie stanie, ale jeśli ocet staje się stałym elementem pielęgnacji, guma twardnieje i parcieje, co prowadzi do przecieku. Poza tym ocet nie radzi sobie z lepkim, tłuszczowym osadem, który odpowiada za nieprzyjemny zapach po otwarciu pralki.
„W pielęgnacji pralki chodzi o to, żeby nie wybierać między skutecznością działania, a bezpieczeństwem dla sprzętu” – mówi Wioletta Kmieć, ekspertka marki Dual Power, włoskiego producenta profesjonalnych środków czystości. „Łagodne kwasy organiczne, takie jak kwas cytrynowy czy mlekowy, skutecznie rozpuszczają kamień, a jednocześnie pozostają bezpieczne dla gumowych elementów pralki. Jeśli w formule środka czyszczącego znajdują się także składniki emulgujące tłuszcz, czyli niejonowe środki powierzchniowo czynne – możemy usunąć zarówno kamień, jak i tłuszczowy, odkładający się z czasem osad. Dopiero takie połączenie pozwala wyczyścić cały układ pralki, a nie tylko jego pojedyncze elementy”.
Środki do czyszczenia pralki łączą odkamienianie z usuwaniem tłuszczowego osadu, dzięki czemu pozwalają przeprowadzić pełny cykl serwisowy urządzenia i przywrócić mu prawidłową pracę.
Jak usunąć nieprzyjemny zapach krok po kroku
- Zacznij od szuflady na detergenty – to najbardziej zaniedbywane miejsce w całej pralce. Dociśnij blokadę w komorze na płyn do płukania, wyjmij pojemnik i umyj go pod ciepłą wodą, aż znikną zbrylone resztki proszku. Zanim wsuniesz szufladę z powrotem, przetrzyj też górną część wnęki. To tam znajdują się dysze podające wodę, często obrośnięte kamieniem i łatwe do przeoczenia.
- Następnie zajmij się gumowym kołnierzem przy drzwiczkach. Odchyl fałdy – prawie zawsze znajdzie się tam piasek, sierść, drobne przedmioty i trochę stojącej wody. Wystarczy wilgotna ściereczka, żeby przywrócić mu czystość.
- Kolejny krok to filtr pompy odpływowej ukryty za małą klapką u dołu pralki. Zanim ją otworzysz, podłóż płaski ręcznik i płytkie naczynie, bo zawsze wypłynie stamtąd odrobina wody. Wykręć filtr, opłucz sitko pod bieżącą wodą i sprawdź, czy wirnik pompy swobodnie się obraca.
- Na koniec uruchom cykl serwisowy całego wnętrza. Wlej płyn czyszczący na bazie łagodnych kwasów organicznych do komory dozownika lub bezpośrednio do bębna, a potem włącz pusty program w co najmniej 60 stopniach. Płyn ma wtedy czas dotrzeć do wszystkich zakamarków pralki, rozpuścić kamień, usunąć tłuszczowy osad i zdezynfekować układ.
Jeśli w pralce widać wyraźne ślady kamienia, możesz sięgnąć także po odkamieniacz do pralek przeznaczony do usuwania mineralnych osadów z elementów, które mają kontakt z twardą wodą. Odkamieniacz warto stosować również profilaktycznie, bo kamień odkłada się głównie na częściach, których nie widać podczas codziennego użytkowania.
Jak dobrać właściwy środek do pielęgnacji pralki?
W pielęgnacji pralki ważne jest dopasowanie preparatu do konkretnego zadania. Środki różnią się przeznaczeniem – jedne służą do gruntownego czyszczenia pralki, a inne działają profilaktycznie. Środki do czyszczenia wnętrza pralki stosuje się wyłącznie przy pustym bębnie. Można je wykorzystać jednorazowo, wlewając całą zawartość butelki do komory na detergent lub bezpośrednio do bębna. Ale można też stosować je zapobiegawczo, używając mniejszych ilości płynu – ok. 200 ml na cykl. To sposób na profilaktykę na co dzień, między jednym a drugim gruntownym czyszczeniem. Pełny cykl serwisowy z całą zawartością butelki uruchamia się w temperaturze co najmniej 60°C i warto powtarzać go raz na kilka miesięcy. Odkamieniacze działają zupełnie inaczej. Dodaje się je do szuflady razem z detergentem podczas normalnego prania z załadowanym bębnem. Środek działa w każdej temperaturze prania. Tam, gdzie woda jest średnio twarda lub twarda, można stosować go regularnie – wtedy pralka pracuje lżej i zużywa mniej energii.
„Wiele osób sięga tylko po jeden z tych środków i na tym poprzestaje” – mówi Wioletta Kmieć. „Tymczasem najlepiej działają razem – profilaktyka na co dzień i mocniejsze czyszczenie, kiedy trzeba już usunąć to, co się uzbierało. Sama regularność bez porządnego czyszczenia od czasu do czasu nie wystarczy”.
Co robić po każdym praniu?
Po zakończonym cyklu warto zostawić uchylone drzwiczki i lekko wysuniętą szufladę, wnętrze musi wyschnąć, inaczej wilgoć zacznie się zbierać w zakamarkach urządzenia. Dzięki temu pranie zachowuje świeżość, a cykl nie wymaga żadnych poprawek czy dodatkowego płynu do płukania. Odkamieniona grzałka pracuje sprawniej i szybciej nagrzewa wodę, co widać potem na rachunku za prąd. A na końcu skorzystają na tym nasze ubrania – będą po prostu świeże i pachnące po każdym praniu.