Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że róż pozostanie symbolem minionych trendów. Tymczasem stało się dokładnie odwrotnie. Dziś wraca w modzie, sztuce, architekturze wnętrz i popkulturze. Trudno znaleźć sezon, w którym nie pojawiałby się w nowych interpretacjach – od pudrowych pasteli po wyraziste odcienie. Zmieniały się jedynie jego znaczenie, kontekst i sposób wykorzystywania. Paradoks polega jednak na tym, że jeden z najbardziej charakterystycznych kolorów współczesnego designu… z punktu widzenia fizyki nie istnieje.

Zdjęcia: Galeria Domar

róż we wnętrzu

To jedna z najbardziej fascynujących ciekawostek dotyczących percepcji barw. Róż nie jest bowiem falą świetlną występującą w widmie światła. Nie można go odnaleźć pomiędzy czerwienią a fioletem tak, jak pozostałych kolorów widzialnych.

„Powód jest zaskakująco prosty. Ludzkie oko wyposażone jest w trzy rodzaje czopków reagujących na światło o różnych długościach fal – czerwonej, zielonej oraz niebieskiej. W sytuacji, gdy do siatkówki dociera światło z dominacją czerwieni, niewielkim udziałem niebieskiego i niemal całkowitym brakiem zieleni, mózg nie znajduje odpowiadającej temu kombinacji pojedynczej długości fali. Tworzy więc własną interpretację obrazu, budując kolor, który znamy jako róż lub jego liczne odmiany magenty” – mówi Aldona Mioduszewska, wykładowczyni oraz Dyrektor Marketingu Galerii Wnętrz DOMAR.

To właśnie dlatego fizycy określają róż mianem „koloru pozawidmowego”. Nie istnieje jako samodzielna fala świetlna, lecz jako efekt pracy naszego układu wzrokowego. Jest konstruktem mózgu, który porządkuje informacje docierające do naszych oczu. Ta naukowa ciekawostka sprawia, że róż staje się jednym z najbardziej niezwykłych kolorów wykorzystywanych w projektowaniu wnętrz – nie tylko przyciąga uwagę, ale również przypomina, jak silnie nasze postrzeganie przestrzeni zależy od sposobu, w jaki interpretujemy rzeczywistość.

Od pałaców rokoka do współczesnych salonów

Choć z naukowego punktu widzenia róż jest zjawiskiem wyjątkowym, jego historia we wnętrzach liczy setki lat. Już w epoce rokoka stał się symbolem luksusu, wyrafinowania i elegancji. Kojarzono go z pięknem, subtelnym erotyzmem oraz atmosferą beztroski i sielankowości.

„To właśnie wtedy narodził się słynny „róż Madame Pompadour”, nazwany na cześć najsłynniejszej metresy Ludwika XV. Delikatny pastelowy odcień zdobił ściany pałacowych wnętrz, luksusowe tkaniny, tapicerowane meble, dekoracyjne okładziny i dworskie stroje. Nie był jedynie modnym kolorem – stał się wyznacznikiem statusu społecznego oraz symbolem estetycznej wrażliwości epoki. Warto wspomnieć, że w historii designu niewiele barw może pochwalić się równie silnym związkiem z konkretną postacią historyczną” – wyjaśnia Aldona Mioduszewska.

Mamie Pink – róż, który zdefiniował lata pięćdziesiąte

Kilka stuleci później róż ponownie zdobył świat wnętrz, tym razem za sprawą zupełnie innej kobiety. Po II wojnie światowej ogromną popularność zdobył tak zwany „Mamie Pink”, czyli odcień rozsławiony przez Mamie Eisenhower – żonę prezydenta Stanów Zjednoczonych Dwighta D. Eisenhowera.

„Lata pięćdziesiąte przyniosły prawdziwą eksplozję różu we wnętrzach. Pojawiał się praktycznie wszędzie – od zasłon i tapicerowanych mebli po sprzęty gospodarstwa domowego oraz wyposażenie łazienek. Kolor ten stał się symbolem optymizmu, nowoczesności i powojennego dobrobytu. Wprowadzał do domów lekkość, ciepło i poczucie komfortu, doskonale wpisując się w estetykę rozwijającego się amerykańskiego stylu życia. To właśnie w tym okresie róż przestał być wyłącznie kolorem dekoracyjnym. Stał się elementem budującym atmosferę całych wnętrz” – wskazuje ekspertka.

Wes Anderson i współczesny renesans różu

Dzisiejsza popularność różu nie jest przypadkiem. Współczesna kultura regularnie przypomina o jego ogromnym potencjale estetycznym. Doskonałym przykładem pozostaje twórczość Wesa Andersona, którego filmy od lat uznawane są za wizualne dzieła sztuki.

„Szczególnie wyraźnie widać to w produkcji „Asteroid City”, gdzie róż staje się jednym z najważniejszych elementów budujących charakter przestrzeni. Zasłony, meble, wyposażenie domowe, dodatki czy łazienki tworzą spójną, pastelową kompozycję, pokazując, że odpowiednio zastosowany róż potrafi jednocześnie uspokajać, ocieplać wnętrza i nadawać im wyjątkową tożsamość” – mówi Aldona Mioduszewska i dodaje: „To już nie jest kolor zarezerwowany wyłącznie dla kobiecych aranżacji. Współczesny design wykorzystuje go znacznie szerzej – jako narzędzie budowania emocji, nastroju i indywidualnego charakteru przestrzeni. Róż przestał być jedynie dodatkiem. Coraz częściej staje się pełnoprawnym bohaterem wnętrz.”

Kolor, który istnieje przede wszystkim w naszym mózgu

Historia różu pokazuje niezwykłą zależność między nauką, kulturą i projektowaniem. Choć fizycy nie odnajdują go w widmie światła, projektanci od stuleci wykorzystują jego wyjątkowe właściwości do kreowania przestrzeni pełnych elegancji, harmonii i emocji.

Róż nieustannie udowadnia, że siła koloru nie wynika wyłącznie z jego fizycznego istnienia, lecz przede wszystkim z tego, jak odbiera go człowiek. Więcej w podcaście o fenomenie różu – to rozmowa, która pokazuje ten niezwykły kolor z perspektywy nauki, historii oraz współczesnej architektury wnętrz.

https://domar.pl/podcast/rozowy-kolor-ktorego-nie-ma/

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.