Seks rozwiązuje język

Pożądanie wpływa na zachowanie. Kiedy jesteśmy pobudzeni, odwieczne mechanizmy ewolucyjne podszeptują nam, co należy mówić, by skłonić partnera
do stosunku.

Tekst: Iza Kołodziej


Według socjobiologów schematy zachowań seksualnych powstały po to, by służyć reprodukcji. Ich cele to u większości gatunków znalezienie płodnego partnera
i przekonanie go do odbycia stosunku. W przypadku ludzi chodzi o coś więcej. Ponieważ nasze potomstwo osiąga samodzielność wyjątkowo późno, potrzebuje opieki obojga rodziców. W interesie gatunku leży więc, aby partnerzy seksualni pozostali
ze sobą na tyle długo, aby zapewnić dzieciom bezpieczny start w życie. To dlatego jako nieliczni w królestwie zwierząt możemy sypiać zwróceni twarzami do siebie
i uprawiać seks w pozycji misjonarskiej, by dzięki patrzeniu sobie w oczy osiągnąć większą intymność. Z tego samego powodu, jak się właśnie okazało, seks skłania nas do zwierzeń.

Podniety i sekrety

Zespół badawczy z Izraela pod kierownictwem Gurit E. Birnbaum przeprowadził badania nad wpływami podniecenia seksualnego
na ludzkie zachowania.
Ich wyniki opublikowano
w biuletynie „Personality and Social Psychology”. Uczestnikom badania pokazywano fragmenty filmów zawierających sceny erotyczne, a grupie kontrolnej filmiku
o zwyczajach kotów domowych. Potem partycypantów proszono o próbę umówienia się na randkę za pośrednictwem komunikatora internetowego. Osoby, które wcześniej oglądały sceny erotyczne były o wiele śmielsze w ujawnianiu szczegółów na temat swojego życia osobistego od członków grupy kontrolnej. I to właśnie one odnotowały więcej sukcesów, umawiając się na spotkanie, bo okazało się, że szczerość sprzyja intymności.

W łóżku znikają tajemnice

Wyniki eksperymentu dowiodły, że podniecenie seksualne rozwiązuje język.
Gdy celem jest oczarowanie przedstawiciela przeciwnej płci i umówienie się na spotkanie, ujawnianie informacji na swój temat popłaca, bo zbliża do siebie, a to jest zgodne z naszymi wykształconymi ewolucyjnie mechanizmami zachowań seksualnych. Podobne mechanizmy działają potem w sypialni. Kochankowie,
nawet jeśli zwykle mają skłonność do introwertyzmu, dzielą się ze sobą intymnymi szczegółami i opowiadają rzeczy, jakich nie zdradzili wcześniej nikomu. Bywa,
że po randce na próżno zastanawiają się, co ich do tego skłoniło.


Kiedy jesteśmy zauroczeni i podekscytowani obecnością płci przeciwnej, zaczynają nami rządzić mechanizmy, jakich do końca nie rozumiemy. Mawiamy wtedy,
że „oszaleliśmy” z miłości. Tymczasem nasze zachowania są całkowicie logiczne. Oczywiście, z punktu widzenia przetrwania gatunku, bo nasz osobisty,
schodzi w momentach podniecenia na dalszy plan.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany