Mity na temat masturbacji

Jeszcze kilkanaście lat temu podręczniki medyczne pełne były przerażający teorii na temat masturbacji. Dziś okazuje się, że te zgubne skutki samodzielnego rozładowywania napięcia seksualnego były czystymi wymysłami.

Tekst: Sylwia Skorstad

sex masturbacjaOślepniesz, zwariujesz, wyrosną ci włosy między palcami. Nabawisz się anemii, chorobliwej chudości albo złych nawyków seksualnych. Jeśli nie potrafisz trzymać rąk na kołdrze, to na pewno jakoś ci to zaszkodzi – przekonywały dorastające dzieci oraz dorosłych autorytety religijne i medyczne. Szwajcarski profesor medycyny Szymon Andrzej Tyssot w XVIII wieku wysnuł nawet teorię, że większość chorób, w tym epilepsja, reumatyzm, niepłodność, zaparcia i hemoroidy bierze się z onanizmu. Jeszcze w latach 80-tych niektórym medykom zdarzało się straszyć pacjentów zgubnymi skutkami masturbacji. A jak jest naprawdę?

Zdrowotne benefity

Prekursor medycyny, grecki lekarz Hipokrates, mylił się twierdząc, iż nasienie zbiera się w głowie, a jego nadmierna ilość, tak jak i nadmierny ubytek, mogą być dla zdrowia szkodliwe. W zasobach dzisiejszej wiedzy medycznej nie znajdujemy dowodów na to, że masturbacja może szkodzić zdrowiu. Okazuje się, iż samodzielne rozładowywanie napięcia seksualnego może nam nawet przynosić zdrowotne korzyści!

Orgazm stymuluje pracę układu odpornościowego i w konsekwencji zwiększa poziom leukocytów we krwi. Mężczyźni i kobiety, którzy regularnie się masturbują, raportują wyższy poziom pewności siebie niż ci, którzy z autoerotyzmu korzystają rzadko. Brytyjskie badania z 2003 roku, których wyniki opublikowano w „British Journal of Urology International” dowiodły nawet związków regularnej masturbacji z niższych ryzkiem zachorowania na raka prostaty u mężczyzn. Kobiety, które przyznają się do masturbacji, mają pełniejszą świadomość własnych potrzeb seksualnych oraz lepiej rozbudowaną wyobraźnię erotyczną niż te panie, które rezygnują z autoerotyzmu.

Kiedy po pomoc

Masturbacja może mieć związek z problemem psychicznym wtedy, kiedy decydujemy się na nią zbyt często i to w taki sposób, iż zaburza ona nasz naturalny rytm. Jeśli z powodu masturbacji zdarza ci się np.: spóźniać do pracy, rezygnować z seksu z partnerem, czy znikać z interesującego towarzystwa, warto o tym porozmawiać z seksuologiem. Konsultacja przyda się też, gdy masturbacja staje się kompulsywna, czyli podyktowana trudnym do odparcia wewnętrznym przymusem. Kiedy autoerotyzm staje się na przykład przymusową reakcją na stres, samotność czy smutek, seksuolog lub psycholog może pomóc w rozwiązaniu prawdziwego problemu. Trzeba jednak pamiętać, że w opisanych wypadkach masturbacja nie jest przyczyną problemu, a jedynie jego objawem.

Dopóki autoerotyzm pozostaje bardzo intymnym spotkaniem z własną seksualnością lub jedną z form seksu z partnerem w postaci wzajemnej masturbacji, nie ma żadnych medycznych powodów, by z niej rezygnować.

 

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.