Optymizm czy pesymizm? Jakie wybrać podejście do życia? W poniższym artykule znajdziecie 1001 powodów do bycia optymistą. Na początku stary (ale dobry) dowcip:

– Pesymista widzi ciemny tunel.
– Optymista widzi światełko w tunelu.
– Realista widzi nadjeżdżający pociąg.
– Maszynista widzi trzech idiotów na torach.

 

Jak widać z powyższego dowcipu, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i przyjętej mentalnej perspektywy. Przytoczyłem go, ponieważ spotkałem się z poglądem, że pesymista ma bardziej trzeźwy obraz rzeczywistości niż optymista. Nie potwierdzają tego co prawda żadne badania, ale mądrość ludu czasem silniejsza jest od naukowych doświadczeń.

 

Tak naprawdę bowiem, zarówno pesymista jak i optymista postrzega rzeczywistość w sposób subiektywny, z tym że pesymista koncentruje się na zagrożeniach, zaś optymista na możliwościach. Skoro więc nie mamy co marzyć o obiektywnym oglądzie rzeczywistości (a uwierzcie mi – nie mamy co marzyć), postarajmy się wybrać to, co dla nas zdrowsze.

 

Amerykański psycholog, Martin Seligman, badając zjawisko depresji zaobserwował, po czym potwierdził wnikliwymi badaniami na skalę międzynarodową, że nastawienie optymistyczne ma istotny wpływ na jakość naszego myślenia, wybór trafnych decyzji, poczucie autentyczności i sensu życia. Wpływ, jaki wywiera nasze nastawienie, rozpościera się od stanu naszego zdrowia po jakość funkcjonowania instytucji, w której pracujemy (naprawdę robiono takie badania).

 

Czy prezydent jest optymistą?

Mało tego, udowodniono, że optymistów częściej wybieramy na stanowiska publiczne. Kandydaci na prezydentów USA, prezentujący się bardziej optymistycznie niż ich przeciwnicy, wygrywali zdecydowanie. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że bardziej jesteśmy skłonni uwierzyć w siłę sprawczą optymisty niż pesymisty. Poza tym optymiści sprawiają na nas ogólnie sympatyczniejsze wrażenie i bardziej ich lubimy.

Poziom optymizmu okazał się również istotny przy prognozowaniu osiągnięć sportowych. Gdy ważna jest siła charakteru, optymiści górują nad swoimi pesymistycznymi kolegami. W sporcie zresztą jest to szczególnie widoczne, nawet bez odwoływania się do wyników badań naukowych. Wystarczy wziąć za przykład Lance’a Armstronga, amerykańskiego kolarza, który wbrew wszelkim prognozom przetrwał chorobę nowotworową, po czym wygrał najcięższy wyścig kolarski świata, Tour de France. Bez optymizmu nie zaszedłby tak daleko na tej, jakże trudnej drodze.

Skoro więc warto być optymistą, zobaczmy, co według wniosków z badań profesora Seligmana wyróżnia takie osoby.

 

Portret optymisty

  • Optymiści oczekują, że życie przyniesie im więcej dobrego niż złego. Nasza percepcja przyszłości działa jak samospełniająca się przepowiednia. Jeśli spodziewamy się wszystkiego najgorszego, to będziemy działać tak, że to najgorsze w końcu nas dopadnie. Na przykład, spodziewając się zdrady partnera (bo poprzedni Cię zdradził i teraz już jesteś nieufna), zaczynasz zachowywać się nieracjonalnie, być podejrzliwą w całkowicie niewinnych sytuacjach i w końcu zirytowany partner zdradzi, bo skoro i tak ma piekło na ziemi, to niech chociaż zasłużenie. Nie oznacza to oczywiście, że będąc optymistką nie przytrafią Ci się złe rzeczy. Mogą się przytrafiać, tylko nie będziesz tracić nerwów na oczekiwanie najgorszego i tym samym rzadziej przyciągniesz do siebie kłopoty.
  • Optymiści uważają porażki za przejściowe. „Los się musi odmienić” jak śpiewa Kazik Staszewski. Fakt, że teraz jest źle i nic się nie układa, nie oznacza, że tak będzie zawsze. Łatwo jest pogrążyć się w poczuciu beznadziei i na przykład uznać, że cierpienie widocznie jest Ci przeznaczone. Będąc optymistą wiesz, że raz się jest na wozie, a raz pod wozem i jeśli teraz jest źle, to w końcu musi być lepiej. Jeśli optymistycznie patrzysz w przyszłość mimo aktualnych problemów, znajdujesz w sobie siłę do poprawy własnego losu.
  • Optymiści spodziewają się, że w niedługim czasie poradzą sobie z niepowodzeniami. Wierzą w to, że mają wpływ na własną przyszłość, a nie są marionetkami w rękach nieokreślonego losu. A skoro mają wpływ, to znaczy, że są w stanie zmienić swoją sytuację.
  • Optymiści traktują porażki jako pojedyncze niepowodzenia. Jeśli coś się nie udaje, to rozpatrują to jako jedno, ograniczone tylko do pojedynczego przypadku, zdarzenie. Optymistyczne „tym razem się nie udało, następnym razem będzie lepiej, gdyż jestem bogatsza o nowe doświadczenia” jest lepsze niż „cholera, miało być jak nigdy, a wyszło jak zawsze”.
  • Optymiści nie przypisują sobie automatycznie winy za niepowodzenia. Dokładnie analizują, w jakim stopniu przyczyniły się do nich zewnętrzne okoliczności. Są osoby, które za wszystkie swoje porażki obarczają wyłącznie siebie. Nie mam pracy – to moja wina, bo jestem beznadziejna. Ukochany odszedł – to z mojego powodu, kto chciałby być z kimś takim jak ja. Sytuacja zazwyczaj jest bardziej złożona i optymista zdaje sobie z tego sprawę. Nie poprzestaje więc na szukaniu swoich błędów, a tym bardziej nie daje się wpędzić w poczucie winy. Analizuje, wyciąga wnioski i z podniesioną głową idzie dalej.
  • Optymiści traktują trudną sytuację jako wyzwanie. Wymaga ona co prawda wzmożonego wysiłku, ale da się z niej wybrnąć. Nie ma takiej sytuacji, w której bym sobie nie poradził – mogłoby brzmieć motto optymisty. Stojąc w obliczu trudnej sytuacji możesz skoncentrować się na zadaniu, na własnych obawach lub starać się uciec. Będąc optymistą koncentrujesz się na możliwych rozwiązaniach. Podobnie jak pesymiści, masz obawy i jesteś świadoma tego, że może się nie udać, ale robisz co w Twojej mocy, by osiągnąć cel. A im więcej próbujesz, tym więcej się udaje, co jeszcze bardziej buduje Twój optymizm i wiarę w siebie.

 

Powodzenia w kultywowaniu w sobie optymizmu!

P.S. Czy zauważyłaś/eś, że w artykule nie odwoływałem się w ogóle do tezy zawartej w tytule? Jeśli tak, to jesteś w zdecydowanej mniejszości. ;-)

 

tekst: Michał Lewandowski
www.forumzdrowia.pl

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.