Rodzinne wnętrze i sportowe aspiracje

Szczycący się tytułem najbardziej niezawodnego samochodu w swojej klasie SEAT Altea XL w moich oczach jest przede wszystkim pojazdem, który w wakacje bez problemu zabierze na pokład cztery dorosłe osoby z dużymi bagażami, a na co dzień pozwoli cieszyć się zaletami auta sportowego.

 

Hiszpańska uroda

W ciągu tygodniowej podróży po Polsce wydłużoną Alteą nie raz miałam okazję przekonać się, że model ten rzeczywiście zasłużył na otrzymany kilka lat temu w Mediolanie tytuł „Najpiękniejszego Samochodu Świata”. Mimo trzech lat obecności na rynku, moje auto nie tylko budziło zainteresowanie wśród kierowców, ale też zbierało pochlebne opinie od przechodniów. Hiszpański minivan zwraca na siebie uwagę dzięki oryginalnej zgrabnej, linii nadwozia, pokaźnej masce z mocno zaznaczonymi przetłoczeniami oraz dużym przednim reflektorom,  podobnych do instalowanych w większości nowych modeli SEAT-a. Panie, którym zawsze na widok sportowego samochodu serce bije szybciej, powinny wybrać wersję z otwieranym dachem, aluminiowymi 18-calowymi felgami i sportowymi fotelami. Słowo daję – satysfakcja gwarantowana.

Pojemność XL

Ciekawy design nadwozia to nie jedyna zaleta widocznej na zdjęciach Altei XL. Samochód ten jest też bardzo dobrze dostosowany do potrzeb wszystkich pasażerów. Miejsca z przodu i z tyłu nie zabraknie nawet, gdy w podróż wybierze się pięć wysokich osób. Jeśli trzeba będzie mocno przesunąć do przodu prawy przedni fotel, to i tak siedząca obok przyjaciółka bez większego problemu założy nogę na nogę. Na  miejsca nie będą narzekać także pasażerowie tylnej kanapy. W każdej chwili mogą też rozłożyć przed sobą niewielkie stoliki.
Bagażnik XL-ki oddaje podróżnym do dyspozycji przestrzeń o pojemności 532 litrów. Dzięki przesuwanej tylnej kanapie można powiększyć ją do 635 litrów. Sprawdziłam, że bez problemu zmieści się w nim pięcioosobowy namiot, mały telewizor, turystyczna lodówka i cztery duże walizki.

Multimedia w desce

Z punktu widzenia kierowcy wszystko co potrzebne do sterowania tym samochodem jest na swoim miejscu i pod ręką. Umieszczone dość głęboko w osłonach zegary pozwalają bez problemu odczytać wszystkie informacje, a co więcej, nawet mocne słońce nie przeszkadza w odczytywaniu ich wskazań.

Podobała mi się też szeroka deska rozdzielcza z prostym panelem sterowania na środku i  obszyta skórą wygodna sportowa kierownica. Jedyne co mogliby w nim poprawić to jakość plastików. W testowanej przeze mnie wersji zamontowana była stacja multimedialna Kenwood z dotykowym monitorem i pilotem do zdalnego sterowania. Jeśli nie wydajemy na samochód ostatnich oszczędności warto ją dokupić. Urządzenie to dysponuje kompletnym systemem nawigacji, funkcjami odtwarzania audio, video i tunerem radiowym. Rzadko spotyka się tak dokładnego elektronicznego przewodnika.

W trasie

Pod maskę testowanego przeze mnie egzemplarza trafił 16-zaworowy turbodiesel o pojemności 2 l i mocy maksymalnej 140 KM. Co prawda nam kobietom może wydawać się bardzo głośny, ale w zamian zapewnia dużą frajdę z jazdy, oferując sporą rezerwę mocy. Na moje przyjemne wrażenia z jazdy powiększoną Alteą miała również wpływ automatyczna, przekładnia DSG o sześciu biegach, która płynnie i bardzo szybko zmieniała poszczególne przełożenia. Skrzynia ta, ponieważ nie ma sprzęgła hydrokinetycznego, nie powoduje utraty momentu obrotowego i mocy silnika przy przyspieszaniu oraz zapewnia niższe niż tradycyjna przekładnia automatyczna zużycie paliwa. Trzeba jednak pamiętać, że spalanie nawet w dieslach mocno zależy od dynamiki jazdy. Testowana Altea, jeśli nie jechałam szybciej niż 120 kilometrów na godzinę, potrzebowała średnio 6 l. oleju napędowego na 100 km.

Muszę przyznać, że powiększoną Alteę prowadzi się dużo stabilniej niż jej mniejszą siostrę. Dość twarde zawieszenie w połączeniu z mocną jednostką napędową daje niemal sportowe emocje. Precyzyjny układ kierowniczy pozwala kierowcy mieć poczucie pełnej kontroli nad samochodem. Ale, gdy wjeżdżamy na nierówną nawierzchnię od razu, nawet niewielkie dziury, dają się we znaki pasażerom. Decydującym się na zakup tego samochodu radzę zapytać o takie systemy ułatwiające podróżowanie jak system kontroli trakcji ABS, system zapobiegający uślizgowi kół podczas przyspieszania – TCS, system doświetlania zakrętów AFS czy asystent nagłego hamowania HBA. Za podstawową wersję testowanego modelu 2.0 TDI z 2-sprzęgłową skrzynią DSG trzeba zapłacić 103 990 zł.
Według EuroNCAP – wyspecjalizowanej organizacji zajmującej się badaniem bezpieczeństwa pojazdów – SEAT Altea to najbezpieczniejszy samochód w swojej klasie. Bardzo wysoko oceniony jest pod względem ochrony kierowcy, dzieci i pieszych.

Tekst: Magda Marzena Maciejczyk
1 komentarz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.