Wrzesień często kojarzy się z drugim początkiem roku. Po wakacyjnych wyjazdach,  wracają kalendarze, spotkania i obowiązki. Z jednej strony chcemy zachować trochę letniej lekkości, z drugiej – czujemy potrzebę odzyskania tempa. Tylko czy naprawdę trzeba zaczynać od wielkiej życiowej rewolucji? Niekoniecznie. Organizmowi łatwiej wrócić do regularnego rytmu, kiedy dostaje powtarzalne sygnały. Wrześniowy reset nie musi więc oznaczać trzydziestu nowych postanowień. Czasem skuteczniejsza jest seria niewielkich zmian, które po prostu łatwiej utrzymać.

Drugi styczeń? Niekoniecznie

Początek września ma w sobie naturalny potencjał nowego otwarcia. Kończą się wakacyjne wyjazdy, wraca bardziej regularny plan dnia, a po kilku tygodniach funkcjonowania nieco inaczej łatwo poczuć potrzebę uporządkowania codzienności. Pułapka zaczyna się wtedy, gdy tę energię próbujemy wykorzystać do zmiany wszystkiego naraz. Od jutra będziemy wcześniej wstawać, ćwiczyć pięć razy w tygodniu, perfekcyjnie planować dzień, zdrowiej gotować, nadrabiać zaległości i oczywiście jeszcze znajdować czas na odpoczynek.

Taki start może imponująco wyglądać w nowym planerze, ale codzienność zazwyczaj szybko go weryfikuje. Zamiast wielkiego „nowego początku” lepiej stworzyć kilka stałych punktów dnia. Regularniejszą godzinę pobudki, poranny spacer, konkretny moment rozpoczęcia pracy czy wieczorny rytuał, który sygnalizuje: na dziś wystarczy. I właśnie tutaj warto uruchomić zmysły.

Światło mówi organizmowi: zaczynamy

Jednym z najmocniejszych sygnałów regulujących nasz rytm dobowy jest światło. Warto więc wykorzystać fakt, że we wrześniu poranki nadal oferują nam go stosunkowo dużo. Badania nad wpływem światła w ciągu dnia pokazują, że może ono oddziaływać nie tylko na rytm dobowy, ale również na czujność i niektóre funkcje poznawcze. Nie oznacza to oczywiście, że otwarcie rolety zastąpi kawę, urlop i osiem godzin snu. Jest jednak dobry powód, aby zamiast zaczynać dzień w półmroku, odsłonić okna, wyjść na kilka minut na zewnątrz albo przejść część drogi do pracy pieszo.

Wieczorem warto zrobić odwrotnie. Stopniowo zmniejszać ilość intensywnego światła i tworzyć spokojniejszą atmosferę. Już sam kontrast między jasnym, aktywnym początkiem dnia a łagodniejszym wieczorem pomaga wyraźniej zaznaczyć granicę między działaniem a odpoczynkiem.

Zapach jako kotwica nowego rytmu

Jeszcze ciekawszym narzędziem może być węch. Zapach ma wyjątkowo silny związek z pamięcią i emocjami. Badania nad pamięcią autobiograficzną pokazują, że wspomnienia przywołane przez bodźce zapachowe bywają szczególnie emocjonalne i mogą wywoływać intensywne poczucie powrotu do konkretnego miejsca czy chwili. Każdy zna ten efekt. Zapach określonych perfum natychmiast przypomina konkretną osobę. Aromat kosmetyku potrafi przenieść nas na wakacje sprzed kilku lat. Woń konkretnego dania uruchamia obraz domu rodzinnego, zanim jeszcze świadomie przypomnimy sobie, skąd właściwie znamy ten zapach.

I właśnie dlatego początek nowego sezonu jest ciekawym momentem na stworzenie własnej zapachowej kotwicy. Nie chodzi o znalezienie aromatu, który według internetowej listy „zwiększa produktywność o 37 procent”. Nasze reakcje na zapachy są znacznie bardziej indywidualne i zależą również od wcześniejszych doświadczeń oraz skojarzeń.

Znacznie ciekawsze jest wybranie kompozycji, którą zaczniemy świadomie łączyć z określonym rytuałem. Może pojawiać się podczas porannego przygotowania do dnia, przed rozpoczęciem pracy albo przeciwnie – podczas wieczornej kąpieli, która oznacza przejście z trybu zadaniowego do odpoczynku. Powtarzalność sprawia, że aromat zaczyna być częścią określonego kontekstu. Z czasem samo jego pojawienie się może przywoływać skojarzenie z tym rytuałem.

Orient – świat zapachowych kontrastów

Wrzesień nie wymaga jeszcze gwałtownego przeskoku od wakacyjnej świeżości do ciężkich, zimowych kompozycji. To właśnie okres przejścia sprawia, że interesujące stają się zapachowe kontrasty. Szczególnie bogatą inspirację daje świat aromatów Orientu. Kwiaty spotykają się w nim z przyprawami, nuty drzewne z wanilią, balsamiczną słodyczą czy żywicami, a świeżość może sąsiadować z ciepłem i głębią.

W tradycjach perfumeryjnych wielu regionów Bliskiego Wschodu i Azji aromatyczne drewna, olejki, przyprawy, kwiaty oraz żywice od dawna są ważnym elementem perfumowania ciała i przestrzeni. Współczesne kompozycje czerpią z tego bogactwa znacznie swobodniej, zestawiając składniki i inspiracje pochodzące z różnych części świata. Dzięki temu „orientalny” nie musi oznaczać jednego konkretnego rodzaju zapachu. Może być jasny i kwiatowy, korzenny, kremowy, drzewny, balsamiczny albo głęboki i otulający. To dobra wiadomość właśnie na wrzesień. Rano możemy mieć ochotę na coś, co daje poczucie świeżości i energii, a wieczorem szukać kompozycji cieplejszej i bardziej kojącej.

„Zmiana zapachu może być bardzo prostym sposobem na symboliczne rozpoczęcie kolejnego etapu. Aromat szybko staje się częścią naszej codzienności i może kojarzyć się z określonym momentem dnia, nastrojem czy rytuałem. Bogactwo aromatów Orientu daje przy tym ogromne możliwości – od świeższych i bardziej energetycznych kompozycji po ciepłe, głębokie i otulające. Właśnie ta różnorodność zapachów pozwala budować własne rytuały i dopasowywać aromat do tego, czego w danej chwili potrzebujemy” – mówi Anna Młynarczyk, pasjonatka perfumoterapii, ekspertka włoskiej marki Tesori d’Oriente.

Jeden zapach rano, drugi wieczorem? Dlaczego nie

Budując nowy rytm dnia, nie trzeba ograniczać się do jednej kompozycji. Wręcz przeciwnie – można potraktować zapach podobnie jak światło czy muzykę i wykorzystać go do zaznaczania różnych momentów. Rano wybierać aromaty, które sami odbieramy jako świeże, wyraziste czy energetyczne. Wieczorem – takie, które kojarzą nam się ze spokojem, komfortem i domem.

Kluczowe są właśnie nasze własne skojarzenia. Nie istnieje uniwersalny zapach, który u każdego człowieka automatycznie wywoła tę samą reakcję. Jeśli aromat wanilii kojarzy komuś się z bezpieczeństwem i odpoczynkiem, może być świetnym elementem wieczornego rytuału. Jeżeli inna osoba najbardziej relaksuje się przy zapachu drewna, przypraw albo białych kwiatów – to właśnie one mają dla niej większy sens. Zamiast pytać więc: „jaki zapach powinien mnie pobudzić?”, lepiej zapytać: „z czym ten zapach kojarzy się mnie?” To niewielka różnica, ale zmienia podejście do zapachu z gotowej recepty w świadome korzystanie ze zmysłów.

Rusz ciało, żeby łatwiej ruszyć głowę

Zmysłowy reset nie kończy się jednak na węchu. Powrót do pracy po wakacjach często oznacza więcej godzin spędzanych przed komputerem i mniej spontanicznego ruchu. Tymczasem wprowadzenie aktywności nie musi oznaczać natychmiastowego wykupienia karnetu na siłownię i ambitnego programu pięciu treningów tygodniowo.

Kilkunastominutowy spacer przed pracą, część drogi pokonana pieszo, kilka ćwiczeń przy muzyce czy krótka aktywność po zakończeniu dnia mogą stać się kolejnym sygnałem przejścia między poszczególnymi jego etapami. Warto też wykorzystać muzykę. Jedna playlista może towarzyszyć przygotowaniom rano, inna kończeniu pracy. W połączeniu ze światłem, ruchem i zapachem tworzymy w ten sposób nie jeden wielki „reset”, lecz zestaw małych sensorycznych wskazówek organizujących codzienność.

Nie zabieraj sobie całego lata jednego dnia

Wrzesień nie powinien oznaczać, że wszystko, co przyjemne, zostawiamy za sobą razem z wakacjami. Jeśli podczas lata częściej spacerowaliśmy wieczorem, słuchaliśmy muzyki, spokojniej braliśmy prysznic, używaliśmy ulubionych mgiełek zapachowych czy znajdowaliśmy czas na pielęgnację, nie ma powodu, żeby wszystkie te elementy znikały pierwszego dnia po urlopie.

Wręcz przeciwnie. Warto zastanowić się, co właściwie sprawiało, że latem czuliśmy się lepiej, i przenieść choć jeden taki element do zwykłego tygodnia. Może się okazać, że najbardziej brakowało nam nie podróży na drugi koniec świata, lecz pół godziny bez telefonu. Nie hotelowego spa, ale długiego prysznica bez pośpiechu. Nie całego dnia wolnego, lecz wieczornego spaceru. To cenna wskazówka na początek nowego sezonu.

Wrześniowy reset: mniej rewolucji, więcej dobrych sygnałów

Powrót do rytmu nie musi polegać na zaczynaniu życia od początku. Wystarczy kilka powtarzalnych punktów. Światło o poranku. Trochę ruchu. Muzyka, która oznacza początek działania. Zapach przypisany do ulubionego rytuału. Wieczorem cieplejsze światło, inny aromat i wyraźny moment, kiedy przestajemy odpowiadać na kolejne wiadomości i uznajemy dzień za zakończony.

To nie spektakularna metamorfoza. I właśnie dlatego ma szansę zostać z nami dłużej niż pierwszy tydzień września. Bo może najlepszy reset nie polega na tym, żeby od jutra działać na sto procent. Tylko żeby tak ustawić codzienność, aby chciało nam się działać również wtedy, gdy energia „nowego początku” trochę już opadnie.

Źródła

Bjerrum L.B., Nordhus I.H., Sørensen L., Wulff K., Bjorvatn B., Flo-Groeneboom E., Visted E., Acute effects of light during daytime on central aspects of attention and affect: A systematic review, Biological Psychology, 2024, vol. 192, 108845. DOI: 10.1016/j.biopsycho.2024.108845.

Blume C., Garbazza C., Spitschan M., Effects of light on human circadian rhythms, sleep and mood, Somnologie, 2019, 23, s. 147–156. DOI: 10.1007/s11818-019-00215-x.

Herz R.S., Schooler J.W., A naturalistic study of autobiographical memories evoked by olfactory and visual cues: Testing the Proustian hypothesis, The American Journal of Psychology, 2002, 115(1), s. 21–32. DOI: 10.2307/1423672.

Herz R.S., A naturalistic analysis of autobiographical memories triggered by olfactory, visual and auditory stimuli, Chemical Senses, 2004, 29(3), s. 217–224. DOI: 10.1093/chemse/bjh025.

Herz R.S., Aromatherapy Facts and Fictions: A Scientific Analysis of Olfactory Effects on Mood, Physiology and Behavior, International Journal of Neuroscience, 2009, 119(2), s. 263–290. DOI: 10.1080/00207450802333953.

Mouly A.-M., Sullivan R., Memory and Plasticity in the Olfactory System: From Infancy to Adulthood, w: Menini A. (red.), The Neurobiology of Olfaction, CRC Press/Taylor & Francis, 2010, rozdz. 15.

 

No Comments Yet

Leave a Reply

Your email address will not be published.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.