Pożądanie a erotyczne igraszki

Wystarczy, że mężczyzna ma wzwód, a już chce zrobić z niego użytek. Tak przynajmniej uważa Ian Kerner – autor książki „Jego orgazm później. Poradnik dla myślących kobiet”. Przeczytajcie o etapach reakcji seksualnych i czynniku, który w erotycznych igraszkach odgrywa niebagatelną rolę – a jest nim pożądanie.


Badacze seksualności, Masters i Johnson, ustalili, że cykl reakcji seksualnej człowieka składa się z czterech oddzielnych etapów: podniecenie, faza plateau, orgazm i rozluźnienie. Eksperci są jednak zgodni co do tego, że istnieje równieaż jeszcze inny etap, który przewyższa pozostałe – pożądanie.

Pożądanie stanowi najbardziej nieprzewidywalny i tajemniczy ze wszystkich etapów. Istotnie, kiedy Masters i Johnson po raz pierwszy określili cykl reakcji seksualnej, nie włączyli do niego pożądania. Jeden z powodów był taki, że pożądanie i podniecenie (często używane naprzemiennie z pojęciem „pobudzenie”) są blisko ze sobą związane, zwłaszcza u mężczyzn. Wystarczy, że mężczyzna ma wzwód, a już chce zrobić z niego użytek – stąd tak wielki sukces Viagry i innych specyfików wywołujących erekcję, jak Cialis i Levitra.

Doprowadzenie do podniecenia czy pobudzenia często samo przez się skutkuje pożądaniem

Kiedy Pfizer testował Viagrę na kobietach, próby skończyły się niepowodzeniem i koncern porzucił nadzieję na stworzenie żeńskiej wersji małej niebieskiej pigułki. Co ciekawe, niektóre reakcje fizjologiczne wywoływane przez Viagrę u kobiet były takie same, jak u mężczyzn – stymulowała ona napływ krwi do genitaliów. O ile jednak wśród mężczyzn taka fizjologiczna forma pobudzenia szybko wywoływała pożądanie (przy odrobinie dopingu, powiedzmy pod postacią magazynu pornograficznego czy filmu erotycznego), na ogół pozostawała bez efektu w przypadku kobiet. Dla mężczyzn pożądanie i pobudzenie to właściwie jedno i to samo. Sprawcie, żeby facetowi stanął, a będzie chciał to wykorzystać. Za to wzbudzenie pożądania u kobiet wymaga zazwyczaj elementów, które niekoniecznie muszą być obecne w przypadku mężczyzn – między innymi bliskości, przywiązania, zaufania, poczucia humoru i bezpieczeństwa. Mężczyźni doceniają te wartości, ale nie są one im niezbędne do osiągnięcia podniecenia i uprawiania seksu. To, jak mężczyźni doświadczają pożądania, tłumaczy dlaczego z większą łatwością potrafią oddzielić seks od miłości.

Chociaż mogą istnieć pewne przesłanki do stwierdzenia, że mężczyźni łatwiej niż kobiety osiągają pobudzenie, nie powinniśmy tu zbyt łatwo wyciągnąć wniosku, że faceci to twardziele, absolutnie zawsze gotowi do akcji. Wprawdzie mężczyźni są w stanie uprawiać seks bez udziału emocji, ale nie oznacza to wcale, że nie chcą ich przeżywać i że nie potrafią tak nastroić swego pożądania, aby owe emocje w sobie zawarło.

Spotkałem na przykład wielu facetów, którzy dopuszczali się zdrady, albo o tym myśleli. Przeważnie mówili mi, że nie szukają seksu, ale emocjonalnej więzi, której nie mogą już zaznać w domu. Mężczyznę można o wiele łatwiej pobudzić, ale nie oznacza to, że jest on w mniejszym stopniu zainteresowany romantyczną miłością. Pożądanie zaś jest fazą, która sprawia, że seks przez długi czas nie traci na atrakcyjności i świeżości. Jest to siła, która wprawia całą machinę w ruch i długo potrafi ją napędzać.

Kiedy związek się rozwija, nade wszystko ważne jest, aby pamiętać, że pragnienie seksu u mężczyzny bierze swój początek nie w genitaliach, ale w jego umyśle. Owszem, Pfizer miał rację. Pożądanie i pobudzenie są generalnie o wiele bardziej powiązane ze sobą u mężczyzn, niż u kobiet. Z upływem czasu doznania seksualne dokonują jednak znaczących przeobrażeń tego powiązania. To, co zaczyna się jako nieznaczna różnica płci, może przekształcić się w przepaść, kiedy męska istota seksu łączy się jedynie z zadaniem, jakie ma do spełnienia erekcja, i – z orgazmem. Viagra i pornografia mogą stać się szybkim zamiennikiem dla prawdziwego pożądania oraz intymności. Owa przepaść dzieląca płcie może za to ulec zmniejszeniu, gdy podstawowym celem zbliżenia seksualnego jest budowanie i podtrzymywanie pożądania.

Tekst: Ian Kerner, Jego orgazm później. Poradnik dla myślących kobiet, wyd. Santorski & Co, Warszawa
*Skróty i podkreślenia pochodzą od redakcji.

8 komentarzy

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.