Niania z podglądania

Na „dziecięcych” forach internetowych wrze. Minął termin składania podań o przyjęcie do przedszkoli i żłobków. Dla wielu mam rozpoczyna się trudny okres poszukiwania niani doskonałej. Superniani.  Takiej, która przytuli, ugotuje, wyjdzie na spacer. Z pomysłami na przednią zabawę, cierpliwej i ciepłej. Jaka powinna jeszcze być niania naszego dziecka? Jak matka tylko… lepsza. Niani nie wybaczymy złości, krzyku, gorszego dnia. O klapsie nie wspominając.



Problemem, który budzi ogromne emocje jest sprawa zaufania do niani. Mimo, że kandydatka sprawia dobre wrażenie, martwimy się czy nie jest psychopatką, sadystką, złodziejką. Mamy prześcigają się w pomysłach jak sprawdzić nianię. Porady są od wyważonych, w stylu: „proszę spędzić z nianią i dzieckiem jakiś czas lub popytać sąsiadów i znajomych – może oni kogoś polecą” aż po drobiazgowe instrukcje jak i gdzie podłączyć kamerę i podsłuch, okraszone makabrycznymi opowieściami  o opiekunkach znajomych i ich znajomych.

Z Anną Ozimkiewicz, mamą dwójki małych dzieci, pedagogiem, właścicielką portalu piastunka.pl  o tym czy warto podglądać nianie i jak budować wzajemne zaufanie rozmawia Renata Mazurowska.

Renata Mazurowska: Czy rodzice nie popadają w jakąś paranoję chcąc kontrolować nianie na każdym kroku?
Anna Ozimkiewicz: Zatrudniając opiekunkę, chcemy mieć pewność, że jest to właściwa osoba, gdyż od tego zależą nasze wzajemne relacje. Jeśli w relacjach między opiekunką i rodzicami nie ma szacunku i zaufania, dziecko na pewno to wyczuje. Nie będzie się czuło z nianią bezpiecznie, co z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w jego zachowaniu. Rodzice, którzy nie ufają opiekunce,  zamiast skupić się na pracy, będą zadręczać się koszmarnymi wizjami tego, co się dzieje w czasie ich nieobecności. W ostatnim czasie obawa przed zatrudnieniem nieodpowiedzialnej opiekunki spotęgowana została alarmującymi artykułami w mediach opisującymi negatywne  doświadczenia rodziców. Czytając takie artykuły można wywnioskować, że nie ma dobrych opiekunek. A w tym zawodzie, tak jak we wszystkich, można spotkać osoby mniej lub bardziej rzetelnie wykonujące swoją pracę.

RM: Instytucja opiekunki jest stara jak świat, jakoś sobie ludzie radzili bez szpiegowania i kamer.
AO: Ludzie szukają różnych sposobów na potwierdzenia wiarygodności opiekunki, bo zazwyczaj jest to zupełnie obca osoba, która często nie posiada referencji. Boimy się zaufać naszej intuicji, gdyż nasze odczucia może być trudno racjonalnie uzasadnić, a w dzisiejszych czasach liczy się to, co można jakoś potwierdzić, udokumentować dowodami. Z tego względu wielu ludzi w ogóle nie dopuszcza intuicji do głosu. Kiedyś opiekunki, guwernantki były osobami, które zajmowały się opieką nad dziećmi przez całe swoje życie. Osoba, która się sprawdziła była polecana kolejnym rodzinom. W dzisiejszych czasach bycie opiekunką to sposób na okresowe dorobienie sobie na studiach lub do renty/emerytury.  Bardzo mało jest osób, które opiekę nad dziećmi traktują jako swój życiowy zawód. Z pewnością wpływa na to brak regulacji prawnych oraz ulg podatkowych dla rodzin zatrudniających opiekunkę,  co powoduje, że większość opiekunek pracuje „na czarno”, bez żadnych  świadczeń socjalnych.

RM: Co jako mama i właścicielka serwisu dla opiekunek sądzisz o monitorowaniu niań?
AO: Nie jestem zwolenniczką regularnego monitoringu jako formy kontrolowania opiekunki do dziecka. Wydaje mi się jednak, że monitoring w początkowym okresie współpracy z opiekunką może pomóc rodzicom zbudować zaufanie do opiekunki. Jeśli rodzice zobaczą, że podczas ich nieobecności opiekunka troskliwie zajmuje się dzieckiem, to zmniejsza się ich obawy i będą mogli w spokoju zajmować się własną pracą. Opiekunka musi być jednak poinformowana o tym, że będzie nagrywana. Niezależnie od tego czy planujemy nagrywanie obrazu czy też samego dźwięku opiekunka musi zgodzić się na nagrywanie. Jeśli nie wyrazi na to zgody wtedy monitoring jest niezgodny z prawem, narusza dobra osobiste opiekunki i można za to ponieść konsekwencje wynikające z prawa karnego. Prywatnie miałam sytuację, że opiekunka – młoda, 19-letnia dziewczyna bez referencji i doświadczenia, żeby nas przekonać do siebie sama zaproponowała, abyśmy nagrywali, jak sobie radzi z dzieckiem.  Stwierdziła, że jej to nie przeszkadza – nie ma nic do ukrycia, a nam to może pomóc pozbyć się wątpliwości dotyczących jej młodego wieku i braku doświadczenia.

RM:Dokąd nas ta masowa nieufność może zaprowadzić?

AO: Obawiam się, ze taka nasilająca się potrzeba kontrolowania i brak zaufania do innych może nas doprowadzić do… zawału lub innych chorób psychosomatycznych, będących konsekwencją długotrwałego stresu.

RM: Dziękuję za rozmowę.


Jeśli, mimo wszystko, zdecydujesz się na podglądanie swojej niani przeczytaj co stanowi prawo:

Zgodnie z art. 11 (2) Kodeksu Pracy, pracodawca jest zobowiązany do poszanowania dóbr osobistych oraz godności pracownika. Przepis ten odsyła do regulacji kodeksu cywilnego dotyczących ochrony danych osobowych (art. 23, 24 k.c.). Przepisy kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych znajdą oczywiście również zastosowanie do opiekunek zatrudnionych na podstawie tzw. „umowy cywilnoprawnej” (umowy o świadczenie usług).

Prowadzenie monitoringu bez uprzedniego poinformowania o tym opiekunki prowadzić może do bezprawnego naruszenia jej dóbr osobistych. Działanie takie w konsekwencji prowadziłoby do odpowiedzialności prawnej osoby prowadzącej monitoring. Wydaje się, że szczególnie wyrazistym przykładem naruszenia dóbr osobistych opiekunki (praw do prywatności, tajemnicy komunikacji) jest nagranie w ramach „tajnego” monitoringu prywatnych rozmów telefonicznych opiekunki. Podobnie oceniać należy, prowadzenie monitoringu w pomieszczeniach, w których opiekunka może oczekiwać zapewnienia pełnej prywatności (np. łazience, toalecie). Tego rodzaju monitoring niewątpliwie narusza prawnie chronione dobra osobiste opiekunki. (…)

W ocenie prawników, co do zasady monitoring pracy opiekunki jest prawnie dopuszczalny, pod warunkiem jednak uprzedniego poinformowania opiekunki o prowadzeniu tego rodzaju rejestracji oraz nie prowadzenia monitoringu w pomieszczeniach, w których każdy oczekuje zachowania jego pełnej prywatności. (Roman Bieda – Konsultant ;Kuczek Maruta i Wspólnicy – Kancelaria Radców Prawnych)

Art. 23. Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.
(źródło: http://dziecko.onet.pl/15156,0,0,czy_domowy_monitoring_jest_zgodny_z_prawem,artykul.html)

Renata Mazurowska
www.wpelnidnia.pl
http://bliskoniezablisko.pl

1 komentarz
  1. Jezeli chcemy mieć 100% pewności, że pracuje u nas odpowiednia niania – polecam detektywa (mi pomagała Pani Bożena Skrzypek) – sprawy te, z tego co mówiła, sa dość proste. I mamy pewnosć, ze pracuje u nas odpowiednia osoba, i możemy spać spokojnie :)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.