Sylwetka w kształcie klepsydry, podkreślona wąska talia, pantofle na wysokich obcasach i dużo pewności siebie – to niezbędne składniki stylu pin-up girls. Pin-upki zaistniały w kulturze masowej już przeszło pięćdziesiąt lat temu, gdy wyznaczyły kanon ówczesnego piękna i seksapilu. Niestety, wraz z pojawieniem się Twiggy i nowego wzorca urody, ich popularność stopniowa malała, a krągłe kształty znikły z kart magazynów niemal zupełnie. Dziś przeżywają swój wielki come back, gdy coraz więcej gwiazd i zwykłych kobiet odkrywa na nowo uroki tamtego stylu i szuka inspiracji w latach 40. i 50.

Pin-up girls zadebiutowały w latach czterdziestych. Mianem tym określano bardziej i mniej znane dziewczyny, których zdjęcia i rysunki amerykańscy mężczyźni (a w szczególności skoszarowani żołnierze) przypinali do swoich ścian czy szafek. Wybitni ilustratorzy tamtych czasów, tacy jak George Petty, Rolf Armstrong czy Gil Elvgreen, na łamach czasopism, w kalendarzach i na kartkach uwieczniali prywatne (w dużej mierze wymarzone i wymyślone) życie dziewczyn z sąsiedztwa. Specjalne magazyny, takie jak „Beauty Parade”, „Eyeful”, „Titter” czy „Wink”, zamieszczały rysunki i fotografie pin-upek, które podczas II wojny światowej zrobiły oszałamiającą karierę. Choć wszystkie zdjęcia i ilustracje miały podtekst erotyczny, to zawsze przekazywały go w sposób zabawny i nigdy nie odsłaniały wszystkiego. Pin-up girls były grzecznymi dziewczynkami, które często padały ofiarą – a to psotnego psa, który zrywał z nich spódnicę, a to zwykłego wiatru, który porywał z nich część garderoby. Zawsze starannie ubrane – seksowna bielizna, pończochy, sukienki i szpilki. Najważniejsze było niedopowiedzenie.

Wizerunki pin-up girls opanowały wyobraźnię mężczyzn na dobre w latach pięćdziesiątych. Filmowe bohaterki wzorowały się na image’u dziewczyn z okładek, bo same – zanim rozpoczęły karierę aktorską – pozowały dla znanych fotografów. Tak było w przypadku Marylin Monroe, która stała się ulubioną modelką Earla Morana, i dzięki niemu zaistniała w świecie filmu.

Lata sześćdziesiąte to schyłek popularności pin-up girls. Rynek został zalany zdjęciami kobiet bardziej dosłownymi i realistycznymi, przestano więc produkować ilustracje i fotosy pin-upek. Zainteresowanie słabło, by znów odżyć w połowie lat dziewięćdziesiątych.

Składniki stylu

Sylwetka to podstawa. Pin-up girl nie jest szczupła (a przynajmniej nie musi taka być), ma krągłości, z których jest dumna i które lubi podkreślać. Zawsze zaznacza wąską talię, a jej figura przypomina kształtem klepsydrę. W latach 40. i 50. nieodzownym składnikiem każdej kobiecej garderoby była bielizna modelująca. Majtki z wysokim stanem, pasy do pończoch, które spłaszczały brzuch, podnosiły pośladki i wyszczuplały talię – to dzięki nim ówczesne kobiety mogły pochwalić się nienaganną sylwetką. Bielizna modelująca pozwalała na podkreślanie i tuszowanie mankamentów figury – dzięki niej kobieta wyglądała doskonale w wąskiej spódnicy czy sukience. Kolejnym nieodłącznym składnikiem były pończochy. Rajstop jeszcze nie wynaleziono, ale nawet jeśli byłyby w sprzedaży, pin-up girl na pewno by się nimi nie zainteresowała. Pończochy optycznie wysmuklają nogę, a poza tym są niezwykle uwodzicielskie, zwłaszcza te ze szwem z tyłu. Dziś wybór pończoch tego typu jest nieograniczony, ale wówczas kobiety radziły sobie jak mogły i często same malowały szew kredką na nodze!

Pin-up girls wolały spódnice lub sukienki – jeśli wybierały spodnie to albo wąskie – typu capri, albo krótkie szorty z wysokim stanem. Większość spódnic podkreślała wąską talię i była rozkloszowana na biodrach. Do szerokiego dołu pasowały krótkie i obcisłe sweterki, małe żakieciki lub gorsetowe topy. Wielbicielki słynnej Bettie Page wolały za to wersje ołówkowe idealnie opinające ciało.

Wiele pin-up girls z okładek pism dla mężczyzn nosiło zabawne kostiumy, przebierało się za seksowną panią marynarz, stewardessę lub tancerkę burleski.

Całość uzupełniały pantofle na wysokim obcasie lub platformie, z odkrytymi palcami, tzw. peep toe oraz małe, zabawne torebki.

Uroda

Fryzury pin-up girls to mieszanka stylu lat 40. i 50. Dominowały duże loki upięte wysoko, tzw. victorian rolls, podkręcona grzywka. Fryzury dobierano do kształtu twarzy. W spięte lub rozpuszczone włosy wpinano sztuczne (bądź prawdziwe) kwiaty, pióra, kokardy lub małe kapelusiki.

Makijaż podkreślał oczy, brwi i usta. Czarny eyeliner wydłużał i podkreślał oko, dodatkowo efekt wzmacniano sztucznymi rzęsami. Powieki pokrywano jasnym cieniem. Usta, tak jak i paznokcie, malowano na czerwono lub koralowo.

Współczesne pin-up girls

W latach dziewięćdziesiątych – wraz z rosnącą popularnością Dita von Teese, Bernie Dexter i licznych ich naśladowczyń – styl pin-up girls znów zaczął fascynować. Coraz częściej w magazynach pojawiały się sesje inspirowane latami 40. i 50. Jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać sklepy, które oferowały stroje w stylu pin-up girls (www.pinupgirlclothing.com, www.babygirlboutique.com, pinupgirlwholesale.com i wiele innych). Znane piosenkarki i aktorki pojawiały się w ubraniach wyglądających jak żywcem wyjęte z epoki sprzed pięćdziesięciu lat.

Dziś styl pin-up girls bardzo często łączy się z muzyką rockabilly. Dziewczyny miksują rozkloszowane sukienki w groszki, gorsetowe topy z elementami w panterkę, wisienki, czaszki, szorty z wysokim stanem, koszule w kratę wiązane pod biustem, okulary w kształcie serc. Typowym przykładem takiego stylu jest właśnie modelka Bernie Dexter, okrzyknięta przez media następczynią słynnej Bettie Page.

Styl pin-up girls skierowany jest do dziewczyn, które lubią podkreślać swoją kobiecość, znają swoją wartość i lubią eksperymentować ze strojem.

Dagmara Łacny,
autorka bloga Vintage Girl

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.