Playlista na weekend: Zabawa

Jak piątek, to playlista na weekend. Kasia przygotowała muzykę, która porwie was z miejsca. Uwaga, słuchajcie jej tylko, mając miejsce do tańca!

Tekst: Kasia C.

Mój jednorazowy wpis zamienił się w cały cykl. Nie powiem, że ta wiadomość sprawiła, że chciałam tańczyć ze szczęścia, bo tak nie było. Nie skakałam też z radości i nie otwierałam szampana. No ale cóż, stało się. W związku z tym prezentuję dziś kolejną playlistę. Tym razem będą to babskie piosenki, przy których nie sposób jest się nie bawić i nie tańczyć. Get The Party Started!


P!nk nigdy nie zaliczała się do pierwszej ligi jeśli chodzi o moich ulubionych artystów. Nie przepadam za jej twórczością i nie śledzę jej artystycznych poczynań. Nie można jej jednak odmówić tego, że kawałek „Get The Party Started!” to numer, przy którym można się bawić. I to naprawdę dobrze! Potraktujcie go jako rozgrzewkę.


Beyoncé jest królową, serio. To, co ta kobieta robi ze swoją karierą i jak ogarnia to biznesowo to jakieś szaleństwo! Wszystko, czego dotknie zamienia w złoto, a każde jej działanie jest przemyślane i zaplanowane nawet w najmniejszym szczególe. A do tego robi kawałki, przy których nogi rwą się na parkiet!


Za takim The Black Eyed Peas tęsknię bardzo! Nie da się przy tym numerze wysiedzieć spokojnie. Nawet pisząc ten tekst trochę tańczę przy biurku. Nie jestem zresztą jedyna. Redaktor prowadząca też dała się ponieść.


Rok 2005 należał do Madonny i tego kawałka! Pamiętam to bardzo dobrze! Prawie cała podstawówka to śpiewała! Tańce też były!


Jeśli o chodzi o taneczne kawałki to rzecz jasna nie mogło tu zabraknąć Britney Spears i nieśmiertelnego „Toxic”. Kawałek znalazł się nawet na liście najlepszych utworów dekady magazynu „Rolling Stone”, a jego imię to 40 i 4* ;)


Klasyk lat dziewięćdziesiątych! I to nieśmiertelny klasyk. Potwierdzeniem jest to, jak szybko wyprzedały się bilety na wielką trasę koncertową, w którą Spice Girls właśnie wyruszyły. Po tylu latach i to w okrojonym składzie to serio jest wyczyn!


Na zakończenie wspaniała „Jenny from the Block”!

Zanim zaczniecie mnie linczować, niech pierwszy rzuci kamieniem ten, któremu noga nawet nie drgnęła przynajmniej przy jednym z tych kawałków!

*Utwór znalazł się na 44. miejscu w zestawieniu.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.