Miłość w czasach perfekcjonizmu

Perfekcjonizm to tendencja do wyznaczania sobie i innym wysokich standardów. Brzmi jak pozytywna, ambitna cecha charakteru, ale w praktyce często utrudnia życie samemu perfekcjoniście i jego otoczeniu. Czy osoba z tendencjami do perfekcjonizmu to dobry materiał na romantycznego partnera?

Tekst: Iza Kołodziej

Mimo iż osoby stawiające sobie wysoko poprzeczkę często odnoszą spektakularne sukcesy, to rzadko czerpią z nich prawdziwą satysfakcję. Bardziej przejmują się mało znaczącymi porażkami, niż cieszą dokonaniami. I tak samo jak od siebie, od innych wymagają szczególnej staranności. To dlatego, że mimo wielu zalet, perfekcjonista rzadko jest partnerem marzeń.

Perfekcjonizm a związki

W ostatnich miesiącach przeprowadzono dwa interesujące badania nad wpływem perfekcjonizmu na relacje międzyludzkie. W jednym z nich naukowcy prezentowali uczestnikom dane z różnych profilów randkowych, jednocześnie prosząc ich o scharakteryzowanie samych siebie i swoich preferencji wobec romantycznych partnerów. Wyniki pokazały, że perfekcjonizm odstrasza potencjalnych zainteresowanych. Jedynie osoby z tendencjami masochistycznymi, a także sami perfekcjoniści, okazują zainteresowanie jednostkami dążącymi do najwyższych standardów. Perfekcjoniści są odbierani jako osoby chłodne, trudne we współżyciu i wymagające.

W drugim z badań potwierdzono, że perfekcjonizm, choć tak często premiowany w pracy (perfekcjonista to marzenie wielu szefów), jest demotywatorem dla potencjalnych partnerów. Unikamy tych, którzy nie wybaczają błędów, bo w zaciszu domowego ogniska nie chcemy mieć wrażenia, że będziemy stale oceniani. Pragniemy kogoś, kto zaakceptuje nas mimo naszych słabości. Kto rozumie, że nie zawsze ma się ochotę pobiegać, wciągnąć brzuch, opróżnić zmywarkę czy obejrzeć ambitne kino belgijskie. Bezwarunkowa miłość i perfekcjonizm rzadko idą w parze.

Standardy do kosza?

Perfekcjonista ma trudności z akceptowaniem błędów, więc i jego miłość jest wymagająca. Czuje niepokój, gdy nie może dopiąć wszystkiego na ostatni guzik, bywa, że obsesyjnie dba np. o porządek w domu, idealny strój, idealną atmosferę na przyjęciu, doskonale zorganizowane biuro czy dopilnowanie kolacji marzeń. Współczesna psychologia skłania się ku tezie, iż taka postawa jest bardziej wynikiem czynników środowiskowych niż dziedzicznych. I że wykrywa się ją coraz częściej, być może ze względu na coraz dłuższą listę zadań, jaką rozpisuje nam codzienność.

Dobra wiadomość to fakt, że tak, jak można się nauczyć perfekcjonizmu, tak można się go oduczyć. Na przeszkodzie stoi czasem to, że osoby obsesyjnie dążące do najwyższych standardów nie zdają sobie sprawy z negatywnych konsekwencji swojej postawy, zatem nie postrzegają jej jako problemu. Jednak, co warto podkreślić, istnieje możliwość, by ambicję uczynienia z domu i rodziny modeli idealnych, wyrzucić do kosza. Odrobina zamieszania naprawdę nie sprawi, że świat się zatrzyma. Wbrew temu, co nam się niekiedy wydaje, on kręci się bez naszej kontroli.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.