Bo we mnie jest seks – makijaż którego nie widać

 

 

Erotyzm to sztuka podkreślania własnego piękna. Nawet najtwardsze męskie serce skruszy właściwie wykreowany makijażem wizerunek, spojrzenie rzucone spod ciemnych rzęs i apetyczne usta.

Zapewne każdy pamięta taki film, w którym jego bohaterka, umalowana jak na karnawałowy bal, spędza ze swym ukochanym upojną noc. I co najbardziej zadziwiające, budzi się równie perfekcyjna. Taka wizja wydaje się pociągająca, ale jednocześnie trudna do zrealizowania w niefilmowej rzeczywistości. Zazwyczaj w realny erotyczny obrządek wpisana jest dziewiczo czysta, pozbawiona makijażu skóra. Bywają jednak sytuacje, Kiedy kobiecie wyjątkowo zależy na zwabieniu i zauroczeniu mężczyzny. Wtedy warto wspomóc naturę, wzmocnić seksapil, podgrzać atmosferę odpowiednim makijażem. Kobiece oczy, usta, cera, włosy są sygnałami, które przyciągały szczególna uwagę mężczyzn już przed tysiącami lat, czynią to również i dzisiaj. We wszystkich społeczeństwach, bez względu na różnice kulturowe, najintensywniej wabią wszelkie oznaki młodości i witalności. A więc makijaż, który pozwala wyglądać młodo, wręcz dziecięco, jest najbardziej pożądany. Duże, nawet nieco infantylne oczy, pełne, czerwone usta i czysta, promienna skóra poruszają pierwotne instynkty. Podobnie uwagę płci przeciwnej przyciągną długie, połyskliwe włosy, świadczące o zdrowiu i żywotności.

Istnieje teoria, że współczesna sztuka makijażu bierze swój początek w domach publicznych starożytnego Egiptu. Barwione na czerwono usta miały, brutalnie rzecz ujmując, przywodzić na myśl kobiece genitalia. Róż na policzkach imitował kolor skóry nabiegłej krwią podczas aktywności seksualnej. Ciemna kredka podkreślała oczy, zachęcała do kontaktu wzrokowego. A nie ma przecież niczego bardziej erotycznego niż wymiana płomiennych spojrzeń. Tę nie zawsze uświadamianą sobie przez nas rolę makijaż pełni do dziś, bo seks, podobnie jak przed tysiącami lat, zajmuje wiele miejsca w myślach większości ludzi. Zresztą w cywilizacji, która każe okrywać ciało ubraniem, ekspresja twarzy, siła jej wyrazu, stała się najważniejsza. A wraz z nią siła makijażu. Ale uwaga! Większość mężczyzn deklaruje, że makijaż powinien być taki, by go nie było widać. Nie chcą wiedzieć, dlaczego konkretna twarz tak bardzo przyciąga ich uwagę. Seksowna jest sytuacja, kiedy facet gapi się zafascynowany w pomalowane oczy kobiety, wie, że pojawiło się w nich coś innego i nowego, ale nie potrafi wskazać przyczyny. Mężczyźni umieją docenić piękno, ale nie lubią zdawać sobie sprawy z tego, że jego źródłem są sztuczne działania, a nie wrodzona naturalna uroda.

Skóra: piękne wykończenie

Seksowna cera musi wyglądać naturalnie i zdrowo:
•    Maskowanie. Unikaj solidnych podkładów, niedoskonałości zamaskuj subtelnie korektorem, który następnie lekko przypudruj. Skóra nie może być zbyt matowa ani nadmiernie błyszczeć.
•    Cera. Jeśli wygląda na poszarzała i zmęczoną, sięgnij po krem tonujący. Sprawi on, że nikt nie dostrzeże makijażu, poprawi koloryt twarzy.
•    Policzki. Wetrzyj w nie trochę różu, ale tak starannie, żeby nie było widać granicy kolorków. Gdy zechcesz zapewnić sobie długotrwały, prawie nieścieralny efekt, do nadania policzkom subtelnej barwy wykorzystaj odrobinę pomadki wodoodpornej typu non-transfer
•    Błysk. Powinien być naprawdę niezwykle subtelny. Odrobinę nabłyszczającego kosmetyki połóż na szczyt kości policzkowych. Ale uważaj, by nie uzyskać wrażenia skóry posmarowanej olejkiem

Oczy płonące erotyzmem

W sypialni wystrzegaj się hipisowskiego błękitu na powiekach, ponieważ nie wygląda naturalnie. Zamiast wabić, może wręcz odstraszyć. Taki makijaż, nawet jeżeli jest „trendy”, na pewno nie jest sexy.
•    Cień. Sięgnij po kolory ciemniejsze od tych, których używasz zazwyczaj. Lekko przysmolone powieki wydobędą blask oczu i nadadzą im głębię pod warunkiem, że użyjesz dosłownie odrobiny kosmetyku. Inaczej spojrzenie stanie się ciężkie.
•    Zarys powiek. Obrysuj powieki ciemnym, błyszczącym cieniem. Połysk wydobędziesz wyraźniej, jeśli do nakładania użyjesz mokrego pędzelka
•    Ciemne rzęsy. Są obowiązkowe. Nic tak nie dodaje seksu spojrzeniu, jak obramowanie oczu firaną ciemnych rzęs.
•    Sztuczne rzęsy. Dają wyjątkowy efekt, ale wymagają odwago. Sięgnij raczej po subtelne kępki sztucznych włosków, które perfekcyjnie udają naturalne. Jeśli się na nie zdecydujesz, nie przesadzaj z cieniem do powiek, bo stąd tylko jeden krok do teatralnego przerysowania.


Namiętne i okazałe usta

Im są pełniejsze, bardziej miękkie i połyskliwe, tym lepiej.
•    Konturówka. Okaże się przydatna. Obrysuj usta i wypełnij je kredką w naturalnym kolorze. Jeśli pokryjesz je na dodatek transparentnym lub subtelnie różowym błyszczykiem, zawładną seksualną wyobraźnią nie tylko twojego wybranka.
•    Kolor. Najlepiej sprawdzi się ten niewiele ciemniejszy od naturalnej barwy ust. Wybierz taki, którego źródłem jest pomadka nawilżająca, zostawiająca na wargach wilgotną warstwę. Wtedy możesz zrezygnować z błyszczyku.
•    Unikaj. Zbyt mocnych, ciemnych barw. Burgund lub superciemny brąz zarezerwuj na wieczorne wyjście do teatru lub na bankiet. Jeśli jesteś zwolenniczką mocnych kolorów, postaw raczej na klasyczną czerwień, która od dawna jest seksualnym pobudzającym symbolem.

Miękkie i niesforne włosy

Najbardziej sexy są włosy miękkie, naturalne i żywe.
•    Strzyżenie. Wiedz, że dobre strzyżenie to podstawa. Zdecyduj się na takie, które uwypukla indywidualność i gatunek włosów oraz sprawia, że fryzura dobrze się układa bez zbędnych wysiłków.
•    Suszarka. Jeśli suszysz włosy suszarką i układasz je okrągłą szczotką, sięgnij po nią wtedy, gdy pasma będą prawie suche. W ten sposób ujarzmisz nieco tańczące końcówki, a całość nie będzie sprawiać wrażenia sztywno wymodelowanej.
•    Luz. Krótkie włosy też bywają seksowne. Pod warunkiem, że nie zostały zbyt ufryzowane i usztywnione. Wdzięku przydaje im dłuższa grzywka lub chociaż pojedyncze pasma spływające na twarz. Krótka czupryna, im swobodniejsza i bardziej niezwykła w formie, tym lepiej wygląda.
•    Błysk. Dodaj objętości włosom cienkim i delikatnym sięgając po odpowiednie żele i pianki. Grube pasma wygładź tak, aby stały się miękkie, jedwabiste. Pomogą ci w tym kremy, woski i glosy.

Makijaż to jedyna rzecz, której z siebie nie zrzucisz

Trudno pozbyć się makijażu z erotycznym wdziękiem. Zazwyczaj znika on w mało malowniczy sposób, znacząc twarz niekontrolowanymi smugami. Jeśli liczysz się z możliwością połączenia wieczornego wyjścia z nocnym seansem pełnym pasji, robiąc makijaż, wybieraj to, co najtrwalsze.

Tekst: Ewa Stasiuk

13 komentarzy

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.