Jeśli zastanawiasz się, czy prawidłowa pielęgnacja skóry wspiera kompleksową terapię onkologiczną, eksperci odpowiadają za ciebie. Tak właśnie jest!
Tekst: Maria Czech-Małasiewicz, biolog-kosmetolog, Dział Naukowo Szkoleniowy Oceanic
Preparaty polecane do pielęgnacji zmienionej w przebiegu leczenia onkologicznego skóry powinny być hipoalergiczne, pozbawione barwników, zapachów oraz substancji drażniących. Powinny mieć neutralne pH. Ich receptury muszą zawierać minimalną ilość składników aktywnych (w wyższych stężeniach niż w typowych preparatach) optymalnie dobranych do potrzeb wrażliwej, osłabionej i narażonej na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych skóry pacjentów onkologicznych, co dodatkowo zmniejsza ryzyko ewentualnych podrażnień.
Optymalne składniki, czyli jakie…
Mowa o składnikach, których budowa jest podobna do tych, które produkuje w sposób naturalny nasza skóra, a pod wpływem leczenia występuje ich deficyt lub brak. Oznacza to, że będą dobrze one tolerowane i łatwo przyswajane, minimalizując ryzyko podrażnień. Odpowiednio dobrane składniki powinny działać podobnie jak emolienty: długotrwale nawilżać, natłuszczać i chronić. Wskazane, aby przyśpieszały odnowę komórkową, łagodziły rumień, podrażnienia i świąd, przeciwdziałały infekcjom oraz uzupełniały niedobór lipidów w naskórku a tym samym wzmacniały płaszcz hydrolipidowy i funkcje obronne skóry.
W teorii i praktyce
Ważne, aby preparaty specjalistyczne były przetestowane na skórze konkretnych odbiorców, czyli pacjentów po chemio- i radioterapii, co znacząco wpływa na profil bezpieczeństwa ich stosowania, potwierdza skuteczność, a przede wszystkim odróżnia je od typowych dermokosmetyków.