Mona Liza i Pokemony

O wielkiej sztuce można mówić małymi słowami, a co jeszcze ważniejsze, w interesujący sposób. Tak, by dzieci czuły, że nauka może być świetną przygodą.

Tekst: Sylwia Skorstad

 

Czy dziś można jeszcze zainteresować dzieci sztuką? Czy kogoś obchodzi, po co tysiące lat temu ludzie tworzyli malowidła naskalne i czemu Leonardo da Vinci ukrywał w swoich obrazach tajemnicze, zakodowane komunikaty? Czy dzieci rozmiłowane w Pokemonach, figurkach Bakugan i bajkach, które nam, dorosłym, zdają się wyłącznie niekończącą się bijatyką kolorowych stworów z kosmosu, mogą zainteresować średniowieczne malowidła albo barokowe rzeźby? Odpowiedź znajdziecie w książce Ewy Jałochowskiej „Historia sztuki dla dzieci i rodziców”.

Najsmaczniejsze rodzynki

Autorka, mama wszędobylskiego Kacpra, wie jak zainteresować dzieci i do nauki historii sztuki wybiera same rodzynki. Opowiada o zagadkach ukrytych na obrazach, magicznych jednorożcach w średniowiecznej sztuce, symbolicznym znaczeniu liczb w architekturze. Nie prowadzi wykładu, a dialog z młodym czytelnikiem, stawiając w jego miejsce swojego ciekawskiego kilkulatka. Zadaje mu interesujące pytania i nigdy nie lekceważy odpowiedzi, nawet, jeśli początkowo są mało trafne.

– Kajtek, a co to w ogóle jest sztuka? – pyta na samym początku.

– Wiem mama, wiem! Kto pisał piękną sztukę? Czestmir? – wyrywa się chłopiec, mając na myśli Szekspira.

Podróż po historii sztuki autorka zaczyna w najdawniejszych czasach, by skończyć na współczesności. Mówi tak, by przeciętny miłośnik „Gwiezdnych wojen” oraz klocków Lego znalazł w tych opowieściach znajome elementy i coś, co pozwoli mu skupić uwagę.

 

Na całe wakacje

„Historia sztuki dla dzieci i rodziców” nie jest lekturą na zaledwie kilka wieczorów. Na szczęście podzielono ją na dziesiątki kilkustronicowych, niezależnych rozdziałów, więc można ją wspólnie z dziećmi czytać przez całe wakacje. We wrześniu okaże się, że zarówno rodzice, jak i dzieci, stali się ekspertami w dziedzinie sztuki. Ot tak, bez wysiłku, a przy dużej dawce dobrej zabawy.

 

Ewa Jałochowska, „Historia sztuki dla dzieci i rodziców”/Wydawnictwo Bukowy Las

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.