Zakładamy ogród na balkonie

Dla początkujących lepsze będą trawy, łatwo uprawia się też pelargonie. Ale tych, którym marzy się coś więcej, zapewniamy  – na balkonie można stworzyć prawdziwy ogród. Z kolorowymi kwiatami, szumiącymi drzewami, grządką pomidorków, a nawet namiastką sadu.  

Tekst: Joanna Zaguła

Zdjęcia: Flower Council of Holland

 

Jak tylko robi się nieco cieplej, zaczynam wychodzić na balkon i uderza mnie, jaki mam na nim potworny bałagan. Rozebraną po świętach choinkę już trzeci raz w tym tygodniu wywrócił wiatr. Z doniczek wystają smutne kikuty czegoś, co kiedyś było kwiatami. Karmnik dla ptaków odpadł od szyby. Obraz nędzy i rozpaczy. Chciałabym mieć na balkonie taki raj, jak ci wszyscy ludzie z Instagrama, ale zanim się za to zabiorę, potrzebuję planu. Przedstawiam go więc i wam. Bo – jak się okazuje – zakładanie ogródka na balkonie nie jest takie łatwe, jak mi się wydawało. Ale jest do zrobienia!

Krok pierwszy: sprawdzamy położenie balkonu

Nie każdy ma głowie kompas. Więc łatwiej będzie zacząć obserwować, kiedy na nasz balkon świeci słońce. Jeśli rano – macie balkon na wschodzie, jeśli po południu – to na zachodzie. Na obu dobrze się czuje większość roślin. Na wschodnim może im tylko szkodzić silny zimowy wiatr. Największa patelnia jest na południu. Tam bujnie wyrosną pelargonie i werbeny. Ale już nie rośliny o ozdobnych liściach. Poza tym, zastanówmy się, czy na nasz balkon nie rzuca cienia jakieś duże drzewo czy pobliski budynek. Wtedy nawet, jeśli wychodzi na południe, nie będzie należał do słonecznych. W zacienionym miejscu (najczęściej od północy) sadźcie bluszcz, bratki i zioła. Jak już dowiecie się, ile macie słońca na balkonie, po prostu sprawdzajcie etykiety na roślinach. Są na nich informacje o tym, jakie stanowiska lubią.

Krok drugi: tworzymy plan sadzenia

Nie polecam spontanicznej wycieczki do centrum ogrodniczego. Przynajmniej ja mam wtedy tak, że chcę kupić wszystko. Bo te rośliny są takie piękne i już je widzę u siebie. Ale wybory w takiej chwili zazwyczaj nie są zbyt przemyślane. Lepiej najpierw usiąść nad kartką papieru i narysować swój wymarzony balkonowy ogródek. Wybierzcie kwiaty, które chcecie zawiesić w doniczkach na poręczy, możliwe do wyhodowania warzywa i owoce. A może nawet drzewko? To ostatnie powinno należeć do takich, które rosną powoli i są odporne na mróz (do oświetlonych miejsc – miniaturowe świerki, płożące jałowce, tawuły, berberysy, do zacienionych – cisy i bukszpany).

Jeśli chodzi o kwiaty i warzywa, to rzeczy będą się dziać w dwóch etapach. Już teraz możecie nakupić sobie bratków, pierwiosnków czy stokrotek w doniczkach i ozdobić nimi balkon. To rośliny jednoroczne, więc pocieszą nas chwilę, a potem możecie o nich zapomnieć. Nie trzeba planować dla nich specjalnego miejsca. Drugi etap nastąpi w maju. Wtedy można wystawić na balkon wcześniej zasadzone rośliny, które nie lubią zimna oraz te wieloletnie – pelargonie, petunie, surfinie, zioła, a nawet niektóre warzywa i owoce. Łatwo kupicie sadzonki pomidorów, truskawek czy poziomek. Ale warto zasadzić na balkonie też cebulę, cukinie i ogórki oraz buraka liściowego, który daje spore polny i świetnie wygląda. W jutowych workach, śmiało sadźcie ziemniaki (pięknie kwitną!). Bardziej ambitni ogrodnicy mogą kupić nawet kolumnową odmianę jabłoni albo gruszy. To bardzo niewielkie drzewko.

Krok trzeci: jedziemy do sklepu

Wybór sadzonek będzie łatwy, bo na tym etapie macie już listę zakupów. Czas teraz zastanowić się nad doniczkami. Dla roślin wieloletnich najlepsze są duże drewniane (ale zaimpregnowane!). Pamiętajcie, by dno i boki wyłożyć styropianem (od zewnątrz) dla izolacji przed mrozem. Jak komuś taki widok się nie podoba, można doniczkę wsadzić na przykład do ładnego kosza. Dno doniczki musi mieć otwory, żeby wyciekał z niej nadmiar wody.

Kupcie też dużo ziemi wzbogaconej nawozem albo zwykłej, a do niej dodatkowo butelkę nawozu. Chyba, że wolicie go zrobić sami. Wystarczy zalać wrzątkiem skórki banana czy skorupki jajek. I poczekać tydzień. Potem rozcieńcza się go wodą. I można, a nawet trzeba podlewać. Warzywa w lecie nawet dwa razy dziennie. Kwiaty wiosną można rzadziej.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.