Mężczyźni i kobiety mają podobne wyobrażenia na temat tego, jak ich partner odczuwa intensywność stosunku. Jedna płeć jest jednak dużo dalej od prawdy niż druga.
Tekst: Sylwia Skorstad

Czy zdajesz sobie sprawę, że twój partner lub partnerka odczuwa stosunek inaczej od ciebie? Możecie być w podobnym nastroju, zgrać się emocjonalnie i fizycznie, ale nawet wykonując podobne ruchy będziecie odczuwać co innego. Teoretycznie to coś, co łatwo zrozumieć i zaakceptować. Teoretycznie. W praktyce jednak zbyt często opieramy się na założeniach, zamiast pytać i się uczyć. Dotyczy to szczególnie mężczyzn.
Problemowi przyjrzała się seksuolożka kliniczna, doktor Petra Zebroff, która od dwudziestu pięciu lat prowadzi dla pacjentów praktykę w Vancouver. Niedawno w magazynie „Psychology Today” skomentowała wyniki badań, które przeprowadzono przy okazji szerszych badań nad orgazmem. Wzięło w nim udział ponad sześć tysięcy kobiet i mężczyzn. Wynika z nich, że… partnerzy mają sobie jeszcze dużo do powiedzenia, bo wyraźnie nie wszyscy rozumiemy, jak działa anatomia.
Doznania penisa i waginy
Uczestników kanadyjskiego badania zapytano, co, w ich przekonaniu, odczuwa druga osoba podczas stosunku. Który narząd – penis czy pochwa – doznaje silniejszych wrażeń podczas penetracji waginalnej?
Różnica w odpowiedziach była uderzająca. Dwie trzecie kobiet uważało, że to penis odczuwa więcej podczas stosunku. Mężczyźni byli mniej pewni swojego zdania w tej sprawie. Co piąty uznał, że pochwa dostarcza tak samo silnych wrażeń, jak penis. Aż czterdzieści procent ankietowanych panów żywi przekonanie, że podczas stosunku waginalnego kobieta doznaje przyjemniejszych doznań niż oni sami.
Oznacza to, że wielu z nas wchodzi w relacje seksualne, opierając się na skrajnie odmiennych założeniach dotyczących tego, jak stosunek odczuwa druga strona.
Petra Zebroff uważa, że sam fakt, iż nawet w łóżku opieramy swoje osądy na założeniach, a nie faktach, nie jest jeszcze problemem. Problem pojawia się wtedy, gdy założenia zastępują ciekawość. „Kiedy wierzymy, że już wiemy, czego doświadcza nasz partner, przestajemy pytać. A gdy przestajemy pytać, tracimy jedną z najlepszych okazji, by poznać się nawzajem i nauczyć się dostarczać sobie przyjemności” – mówi.
Lekcja anatomii
Jak to jest naprawdę? Nie wiemy tego precyzyjnie, bo na doznania w seksie składa się bardzo wiele czynników, a różni ludzie reagują odmiennie na różne bodźce. Anatomia wskazuje jednak, że kobiety i mężczyźni nie odczuwają dokładnie tego samego podczas stosunku. Łechtaczka, pochwa i penis są silnie unerwione, ale nie zostały stworzone do odbierania tych samych bodźców. Każdy organ ma swoją własną „specjalizację” sensoryczną.
Łechtaczka jest jednym z najgęściej unerwionych narządów zmysłowych w ludzkim ciele. Jej zewnętrzna część jest wypełniona zakończeniami nerwowymi, które reagują nawet na bardzo lekki dotyk. To wyjaśnia, dlaczego większość kobiet wskazuje, że bezpośrednia lub pośrednia stymulacja łechtaczki odgrywa kluczową rolę w osiąganiu orgazmu.
Podobnie jak łechtaczka, penis jest przystosowany do wykrywania delikatnego dotyku, ruchu, nacisku oraz tarcia. Dzięki wyspecjalizowanym receptorom czuciowym pozwala rejestrować nawet stosunkowo niewielkie zmiany w stymulacji. Pod względem anatomicznym, penis jest zbudowany tak, aby rejestrować szczegółowe bodźce dotykowe.
Badania wskazują, że pochwa wydaje się wyspecjalizowana w odbieraniu odmiennych rodzajów bodźców niż łechtaczka i penis. Zamiast silnie reagować na lekkie głaskanie, ściany pochwy są bardziej wrażliwe na nacisk, uczucie wypełnienia, rozciąganie oraz rytmiczny ruch. Badania nad rozmieszczeniem nerwów w pochwie wykazały, że nerwy czuciowe są tam rozproszone znacznie szerzej niż w łechtaczce, a w kanale pochwy nie ma konkretnego obszaru, w którym występowałoby zagęszczenie receptorów odpowiedzialnych za delikatny dotyk. Pochwa posiada własną specyfikę czuciową – odmienną od tej, którą charakteryzuje się penis.
Nie zakładaj, tylko pytaj
Dla niektórych z nas stosunek jest źródłem niezwykle intensywnych doznań. Dla innych jest przeżyciem o dużej mocy emocjonalnej, ale pod względem fizycznym – znacznie subtelniejszym. Seks to znacznie, znacznie więcej niż kwestia samej anatomii, ale tej nie można zupełnie pomijać. Warto też zadać sobie pytanie, w jakim stopniu na nasze wyobrażenia o doznaniach partnera wpływa kultura oraz pornografia.
Twój partner/partnerka to jedyna osoba w swoim rodzaju. Nikt nie zbadał jej konkretnie i nie powie ci, co odczuwa podczas seksu i jak dostarczyć jej przyjemności. Ty możesz to zrobić. Na pewno znajdziecie ku temu dobrą okazję.
Petra Zebroff po analizie powyższych badań podsumowuje, że najlepszy seks nie wynika z przekonania, że doskonale rozumiemy ciało partnera. Zaczyna się w momencie, gdy uświadamiamy sobie, że wcale tak nie jest.
Źródła: https://artofconnection.ca/intensity-of-penis-vagina-sensations-during-heterosexual-intercourse/
https://artofconnection.ca/what-does-a-vagina-actually-feel/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28678639/