Kobieta – podmiot czy przedmiot?

Współczesne żony borykają się z feministycznym hasłem, że kobieta jest podmiotem własnych pragnień − także tych o charakterze seksualnym.


Nie jesteśmy jedynie przedmiotem zainteresowania dzieci lub obiektem seksualnego pożądania mężczyzn, lecz podmiotem własnych pragnień seksualnych. Użyłam stwierdzenia „borykają się”, ponieważ wiele żon pozostaje w konflikcie z własnymi pragnieniami i potrzebami. Dowodzi do tego choćby historia Debry, która pragnęła partnerskiego związku, a stała się poddaną męża i sługą wszystkich domowników.

Kobiety potrzebują opieki i oddania osób, które je kochają − cecha ta stanowi jeden z istotnych rysów kobiecości. Z drugiej strony mają potrzebę władzy i sukcesu tradycyjnie uważanych za domenę mężczyzn. Dwa wspomniane pragnienia nie mają związku z płcią, lecz są ważną cechą każdej osoby ludzkiej i jako takie przynależą mężczyznom i kobietom.

W przypadku niektórych żon pragnienie władzy, niezależności i odrębności − bycie podmiotem pragnień − pozostaje w konflikcie z potrzebą ochrony, pocieszenia i bezpieczeństwa zaspokajaną przez władczego męża. Podejmując daremną próbę zdobycia jedynego i drugiego, żona może zapomnieć o własnych pragnieniach, podporządkowując się wyidealizowanemu władczemu mężczyźnie i doświadczając poczucia siły w sposób zastępczy, niejako poprzez niego. Takie jest tło męskiej dominacji i nadużywania władzy.

Im większa jest jego dominacja, w tym mniejszym stopniu żona jest sobą − niezależnym podmiotem cechującym się autonomią i władzą. Mąż zamienia się w pana, żona, w niewolnika. Zatracając się w mężu, kobieta przestaje istnieć, zaś on pozostaje sam. Stopienie pozbawione elementu odrębności powoduje, że małżonkowie przestają być dwojgiem ludzi, których łączy wzajemna relacja i zamieniają się w jedno. Warunkiem stworzenia więzi o charakterze erotycznym jest istnienie dwóch równorzędnych podmiotów − odrębnych, a jednocześnie związanych ze sobą.

Związek erotyczny powstaje z napięcia, które rodzi się pomiędzy odrębnością i stopieniem − dwie osoby zatracają się w sobie bez utraty własnego Ja. Doświadczenie towarzyszące erotycznemu zespoleniu zawdzięcza swoją intensywności temu, że partnerzy nie stopili się ze sobą.

Współczesne żony pragną zostać dostrzeżone i uznane − nie zadowalają się tym, że dostrzegani i zauważani są ich mężowie, jak to miało miejsce w XIX wieku. Historia pozostawiła w nas jednak swój niezatarty ślad i do dziś wpływa na przeżycia kobiet. Żony w dalszym ciągu pragną być chronione, nie życzą sobie jednak męskiej dominacji.

Frances Cohen Praver, O kobietach, które odważyły się zdradzić, wyd. Santorski & Co, Warszawa 2007
Skróty i podkreślenia pochodzą od redakcji.

3 komentarzy

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.