Książka na weekend: „Zostały po niej sekrety”

Ile jesteśmy w stanie wybaczyć innym, a ile sobie? „Zostały po niej sekrety” Diane Chamberlain to przejmująca historia rodzinna, która przywraca wiarę w ludzi.

Tekst: Sylwia Skorstad

Dziewczyna czytająca książkę, fotografia obrazu Bronisława Wiśniewskiego, źródło: Polona

Dziewiętnastoletnia Maggie właśnie wychodzi z więzienia. Przyczyniła się do śmierci trzech osób i zranienia wielu innych. Żeby pomóc się wykazać swojemu pracującemu w straży pożarnej chłopakowi, rozlała benzynę wokół starego kościoła. Kiedy zorientowała się, że w budynku ktoś urządził sobie imprezę, zrezygnowała z planu podpalenia. Zapałkę rzucił jednak ktoś inny – jeden z uczestników imprezy, który wyszedł na papierosa.

Maggie odsiedziała rok za kratami, ale jej prawdziwa kara właśnie się zaczyna. Musi wrócić do swojej rodzinnej miejscowości i odbyć prace społeczne wśród tych, których skrzywdziła.

Ludzie naszych marzeń

Chciałabym być jak postać z powieści Diane Chamberlain. Chciałabym, żebyśmy wszyscy byli tacy, jak postaci z jej książek. Zdolni do zmiany, skłonni do wyciągania wniosków z własnych błędów. Ludzcy, popełniający błędy, ale w gruncie rzeczy prawi z natury.

Chamberlain posiada bardzo niezwykły talent. Może nam opowiedzieć historię dwójki alkoholików, którzy po wyjściu na prostą zostali godnymi naśladowania rodzicami dla dzieci własnych i cudzych, a my jej uwierzymy. Może stworzyć dwupokoleniowy układ międzyludzki, w jakim więzy krwi będą się przeplatać w najdziwniejszych konfiguracjach, a my uznamy, że nie ma w tym nic dziwnego. Uwierzymy, bowiem chcielibyśmy wierzyć we wszystko, co pisze.

Niech będzie tak, że pełna gniewu dziewczyna polubi swojego niemożliwie grubego psychoterapeutę, bowiem jest on dobrym fachowcem i potrafi jej pomóc. Niech ktoś przyjdzie i bezinteresownie pomoże nam, gdy doświadczymy depresji poporodowej. Niech sąsiad zainteresuje się potrzebami porzuconego dziecka. Niech surowy pastor da przestępczyni drugą szansę. Niech zaniedbywany mąż powie zainteresowanej nim kobiecie: „Nie, nie mogę, przecież wierzę, że ta, którą wybrałem, powróci”. Niech się stanie!

Uczyć się na cudzych książkach

Pierwsze dni Maggie po powrocie z więzienia dalekie są od sielanki. Jednak nie tylko ona zmaga się z problemami. Przyrodni brat dziewczyny, zbuntowany siedemnastolatek, zostaje sam, po tym jak jego matka znika z domu. Drugi brat Maggie, nie w pełni sprawny umysłowo szesnastolatek, zaczyna się spotykać z dziewczyną i nieporadnie próbuje wkroczyć w świat seksu. Tajemnicza dziewczyna po przejściach przybywa do miasteczka i szuka nowego pomysłu na siebie. Życie na wyspie toczy się dalej, choć dla kilku osób skończyło się na zawsze.

„Zostały po niej sekrety” to powieść, którą chce się przeczytać w jeden wieczór. To też jedna z tych książek, po zakończeniu której nie ma się ochoty na inne. Trzeba zrobić sobie przerwę, żeby ułożyć w głowie to, czego się właśnie doświadczyło. Gdyby można się było uczyć na cudzych książkach, to powieści Diane Chamberlain sprzedawano by w aptekach.

„Zostały po niej sekrety”, Diane Chamberlain Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.