Talerz pełen afrodyzjaków

Naukowcy twierdzą, że kulinarne afrodyzjaki nie istnieją, a przekonanie, że da się kogoś poderwać na ostrygę można włożyć między bajki. Jednak badacze swoje, a my – swoje.

afrodyzjak 2Mimo sceptycyzmu naukowców rytuał podrywu przez żołądek funkcjonuje od co najmniej czterech tysięcy lat i nic nie zapowiada jego końca. Już przedstawiciele starożytnych kultur Wschodu, Grecy i Rzymianie poświęcali dużo czasu na dobór składników i przygotowanie potraw, które z jednej strony miały wzmocnić męską potencję, z drugiej – uczynić kobiety bardziej uległymi.

Kawior, trufle i bazylia

Do kulinarnych afrodyzjaków od wieków zaliczano kawior, ostrygi, mięso węgorza i zająca. Z warzyw: selera, szparagi, trufle, pomidory, a nawet – marchewkę, z owoców: awokado, granaty, figi, banany, brzoskwinie, migdały. Do tego spisu dodano wiele stymulujących zmysły przypraw: chili, anyżek, cynamon, wanilię, bazylię, pietruszkę, imbir. W jaki sposób te produkty mogły przez tysiąclecia zachować tak dobrą miłosną reputację, jeśli nie były skuteczne?

afrodyzjak 3Z życia afrodyzjaków

Wiele afrodyzjaków zyskało swą miłosną sławę dzięki prostym skojarzeniom. Ostrygi i granaty przypominają żeńskie narządy płciowe, banany, szparagi – męskie. Awokado ma kształt jądra. Podobieństwo tego, co jemy, do genitaliów wystarczało, by wzbudzać podniecenie.

Inną sprawa jest to, że produkty uważane od wieków za afrodyzjaki, rzeczywiście zawierają szereg substancji o działaniu wzmacniającym organizm. Ostrygi mają na przykład sporo cynku, a duża ilość tego pierwiastka znajduje się w męskim nasieniu. Nadal jednak nie wiadomo, czy jedzenie ostryg rzeczywiście ma wpływ na jakość plemników mężczyzny. Zasłużoną sławą cieszy się seler, który uspokaja skołatane codziennym stresem nerwy, co sprzyja chęci do miłosnego zbliżenia. Czekolada ma milutką, kremową konsystencję, a poza tym zawiera dużo związków chemicznych, m.in. fenyletylaminę, substancję kofeinową, która wywołuje przyjemne stany uczuciowe i wpływa na pobudzenie pracy mózgu. Za czasów Ludwika XIV czekoladowe przysmaki stały się elementem erotycznego kodu. Jeśli dama przyjęła czekoladkę ofiarowaną jej osobiście przez króla, oznaczało to, że w nocy odwiedzi jego sypialnię… Wiedząc to wszystko – co dziś zjecie na kolację?

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.