Trudno sobie przypomnieć, by nad Wisłą wyczekiwano jakiegoś albumu z taką niecierpliwością. Od „Grandy” minęło sześć lat, a to właśnie tam Brodka zdefiniowała się na nowo.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.ZamknijDowiedz się więcej