Jak dbać o włosy farbowane?

Kiedy ponad sto lat temu francuski chemik Eugène Schueller wynalazł nową formułę kosmetyku do bezpiecznego farbowania włosów na kolor blond, nie przypuszczał,
że jego malutka firma w przyszłości stanie się imperium, a farby do włosów z czasem kompletnie zmienią swoje oblicze. Jedno wiedział na pewno – kobiety uwielbiają metamorfozy.


Od tamtej pory tak naprawdę niewiele się zmieniło – nadal bardzo chętnie farbujemy włosy i to nie tylko dlatego, że nie podoba nam się własny odcień. Nowy kolor
i zmiana fryzury to sposób na poprawę samopoczucia, metoda na odmłodzenie,
a nawet lekarstwo na złamane serce.

Eksperymenty mile widziane

Według zasady Marylin Monroe każda z nas choć raz w życiu powinna być blondynką! Blond jest ciepły, seksowny, bardzo kobiecy, a przy okazji zawsze modny. Nie wszystkim pasuje? Nieprawda! Wszystko zależy od odcienia. Nie bez powodu fryzjerzy często zachęcają swoje klientki do zmian. Noszenie tej samej fryzury i tego samego koloru przez lata jest po prostu nudne i przypomina chodzenie w tej samej sukience. Nawet najładniejsza za czasem się opatrzy otoczeniu.

Czas poeksperymentować.

 Kosmetyki na miarę potrzeb

Dzisiejsze farby do włosów to kosmetyki „szyte na miarę” naszych potrzeb. Nie lubimy zapachu amoniaku albo mamy wrażliwą skórę głowy?
Nie ma problemu. Zarówno
w salonie fryzjerskim,
jak i sklepie dostaniemy farby oparte na substancjach zasadowych, które pokryją siwe włosy, przyciemnią
lub rozjaśnią kolor (o 3 tony), a do tego zadbają o kondycję fryzury, pielęgnując włókno włosa. Chcemy dodać włosom objętości? I w tym przypadku farby mogą przyjść nam z pomocą, choćby za sprawą pasemek, które optycznie dodają fryzurze objętości.

Nowoczesne technologie produkcji farb pozwalają nam przebierać w odcieniach, uzyskiwać trójwymiarowe, coraz bardziej zbliżone do naturalnych kolory,
skracać czas zabiegu (można mieć świetliste pasemka w 20 minut), dopasować konsystencję produktu do własnych potrzeb. Farbowanie znaczy dziś to samo
co pielęgnacja włosów.

Farbowanie w domu

Chcemy farbować włosy domowym sposobem? Zgoda, ale najpierw dobrze się do tego przygotujmy, żeby uniknąć wpadki. Zaczynamy od oceny koloru skóry i włosów.
Najlepiej przyjrzeć się sobie dokładnie w świetle dziennym, bez makijażu. Panie o jasnym odcieniu skóry: różowym,
różowo-beżowym,
jasno-oliwkowym, o oczach niebieskich,
niebiesko-szarych,
zielono-niebieskich
i naturalnym kolorze włosów blond, ciemny blond, popiel lub siwy, powinny wybrać farbę o chłodnym odcieniu. Panie o odcieniu cery jasno-złocistym, brązowo-złotym, brzoskwiniowym, złoto-beżowym i oczach brązowych, złoto-zielonych, oliwkowych, orzechowych, u których  naturalnym kolorem włosów jest złoty, złoty-brąz, kasztanowy, rudy, powinny wybrać farbę w odcieniu ciepłym.

Najważniejszym elementem przy wyborze odcienia farby kupowanej w sklepie powinien być jednak naturalny naszych włosów. Brunetka nie zmieni się w platynową blondynkę bez pomocy specjalisty.

Dobre mycie  

Fryzjerzy nie bez powodu twierdzą, że myjemy włosy przypadkowymi produktami. Mamy pod ręką szampon przeciwłupieżowy? Używamy, bo ładnie pachnie lub szkoda
go wyrzucić. W sklepie natknęłyśmy się na cenową promocję maski do włosów kręconych? Kupujemy,
choć na naszej głowie ciężko dojrzeć jakikolwiek skręt. Lakier, pianka, żel? Stosujemy je na chybi trafił. I tym samym robimy sobie krzywdę.   Tymczasem włosy farbowane naprawdę potrzebują odpowiedniej pielęgnacji. Ideałem byłoby, gdybyśmy myły je w wodzie mineralnej lub przegotowanej, bo zła, twarda woda i chlor wypłukują pigmenty. Płukanie w dobrej wodzie, kosmetyki do włosów farbowanych, dobra maska regenerująca, naturalne suszenie bez suszarki przynoszą widoczne efekty. Kolor dłużej się trzyma, a fryzura jest pełna blasku. Powiecie, że specjalistyczne kosmetyki są drogie? Nieprawda! Od kilku miesięcy w drogeriach jest linia produktów J’aime my… Frank Provost, inspirowana wiedzą fryzjerską mistrza.
To profesjonalne kosmetyki bez silikonów, dobrane do konkretnych potrzeb włosów: delikatnych, bardzo suchych, cienkich, blond
i farbowanych.

Dla tych ostatnich przeznaczono szampon Revelateur
De Couleur
  do włosów cienkich i łamliwych,
wzbogacony o ekstrakty z owoców goi. Ten naturalny antyoksydant, pomaga chronić włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi i utratą koloru. Zawarta w nim zielona herbata tworzy naturalną barierę chroniącą włókna włosa przed wolnymi rodnikami, a bogaty w nawilżające
i wzmacniające składniki kolagen morski, wytwarza powłokę, która wiąże keratynę we włóknach włosa, dłużej utrzymując kolor. Jest też odżywka i maska do włosów farbowanych.
Tę pierwszą warto nakładać po każdym myciu, tę drugą – dwa razy w tygodniu, pozostawiając na włosach przez minimum 5 minut. W linii Revelateur De Couleur  jest też produkt gwiazda – CC Cream o konsystencji kremu, ale lekkości serum. Zawarte w nim filtry UV chronią kolor włosów, ale nie obciążają fryzury.

2 komentarzy
  1. też już jakiś czas farbuję włosy i zaczęłam używać do nich mgiełki i szamponu z serii Seboradin Sun, bo pomaga ochronić włosy przed promieniami UV i właśnie przed blaknięciem koloru.

  2. Farbując włosy w domu trzeba też pamiętać o tym, żeby wybrać odpowiednią farbę. Kiedyś używałam przypadkowych, jak tylko kolor mi się spodobał i doprowadziłam moje włosy prawie do ruiny :( Koleżanka poleciła mi farbę Cameleo Omega, która zawiera specjalne substancje pielęgnujące. Nie wierzyłam, że farba, która kosztuje trochę ponad 10zł może być tak dobra. Włosy sa w świetnej kondycji, a kolorów jest do wyboru tak dużo, że można stać przy półce sklepowej godzinami i wybierać ;)

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany