Upadek, czyli Scully bez Muldera

Historia kryminalna widziana oczami kobiet: policjantek, żon, matek, córek, ofiar. Najbardziej kobiecy serial kryminalny, jaki dotąd nakręcono.

Tekst: Sylwia Skorstad

Upadek, czyli Scully bez Muldera
„Upadek” to brytyjski dramat kryminalny nakręcony w Irlandii Północnej z Gillian Anderson i Jamiem Dornanem w rolach głównych. Na Wyspach Brytyjskich zdobył wiele prestiżowych nagród, w tym British Screenwriters’ Awards oraz „Edgara”
dla Allana Cubitta, a także Nagrodę Gildii Nadawców dla Jamiego Dornana
jako odkrycia sezonu. Jak dotąd, serial został sprzedany do blisko trzydziestu krajów.

Fabuła nie wyróżnia się spośród seriali kryminalnych, jakich w samej Wielkiej Brytanii kręci się kilkanaście rocznie: doświadczona policjantka Stella Gibson przybywa do Belfastu, by pracować nad śledztwem w sprawie seryjnego mordercy. Jednocześnie z jej drobiazgowym dochodzeniem widz obserwuje losy Paula Spectora, ojca rodziny i niebezpiecznego mordercy kobiet w jednym. Za dnia Spector pomaga zbłąkanym duszom jako psycholog, zaangażowany pracownik socjalny.
Nocą przebiera się w ciemny, nie rzucający w oczy strój. Torturuje i zabija kobiety, czerpiąc z tego seksualną satysfakcję.

To jednak nie fabuła, a sposób opowiadania zmagań Gibson ze Spectorem czynią „Upadek” serialem wyjątkowym.

Solowy popis Anderson

Gillian Anderson gra
w serialu Cubitta jedną
z ról życia. Jej Stella Gibson jest wyjątkowa, magnetyczna, wręcz posągowa, a jednocześnie wiarygodna.
To profesjonalistka.
Gdy wchodzi do pomieszczenia, wszyscy zwracają się w jej stronę. Nie musi podnosić głosu,
by jej słuchano. Niczego
nie potrzebuje udowadniać, widz odnosi wrażenie,
że ten etap ma dawno
za sobą. Nie zabiega o sympatię, nie odgrywa „grzecznej dziewczynki”.
Nie potrzeba jej męskiego partnera, ta „Scully” może pracować bez Muldera.
Nie określa jej relacja do innych, ale osobowość.

Zdarza się, że ktoś próbuje odsunąć Stellę na margines lub traktować niepoważnie
ze względu na płeć. Jej znużone spojrzenie zdaje się mówić: „no dobrze,
zagrajmy to raz jeszcze, Sam, ale i tak będzie po mojemu”.

Wybór Gillian Anderson na odtwórczynię Stelli nie był przypadkowy. Allan Cubbit pisał tę rolę z myślą o odtwórczyni policjantki z „Archiwum X”. Obsadził ją w nowej, dojrzalszej roli nadinspektor po nieznanych widzowi przejściach. Sama Anderson powiedziała w wywiadzie dla BBC, że od razu polubiła tę bohaterkę i z każdą serią coraz bardziej aspiruje do jej cech.

Być jak Stella Gibson

Upadek, czyli Scully bez Muldera
Gibson ma wiedzę, umiejętności i cechy czyniące z niej nieustępliwą śledczą
– bystry umysł, odwagę, wyobraźnię, bezkompromisowość. Jednocześnie jest kobieca, pełna empatii i zrozumienia dla innych, skłonna do przygód miłosnych,
zawsze pamiętająca, by zachować elegancki wygląd (z nieodłączną jedwabną koszulą)
przed kamerami. Między jej profesją a kobiecą naturą nie ma konfliktu.
Nigdy nie było, wbrew stereotypowemu postrzeganiu kobiet pełniących tak zwane „męskie zawody”. Gibson nie musi udawać faceta i na siłę kumplować z kolegami
po fachu ani przesadnie się malować, by nikt nie zapomniał, iż nie jest mężczyzną.
Jest sobą. I gdy rozmawia z mordercą, wkładając to całą swoją wiedzę psychologiczną
oraz talent interpersonalny, chcemy być takie, jak ona.

Serial kobiet

W „Upadku” słowo „feminizm” nie pada ani razu, a jednak to jeden z najbardziej kobiecych seriali, jakie dotąd powstały. Na ekranie przewija się tyle samo męskich bohaterów, co kobiecych, ale to głównie damska perspektywa tworzy klimat całej historii. Spectora oglądamy oczami jego kochanek, ofiar, żony, córki i wreszcie największego przeciwnika, czyli samej Gibson. Postacie, które w większości produkcji stanowią tło, w serialu u Cubitta dochodzą do głosu, bo napisano dla nich świetne role. Ich zwierzenia, spotkania psychicznych wszechświatów oraz rozmowy nadają „Upadkowi” wyjątkowego charakteru. Niektóre dialogi na długo zostają
w pamięci, bo dotyczą spraw najważniejszych – przetrwania, odpowiedzialności, rodziny, seksu, miłości. To rozmowy wstydliwe, sekretne, mające moc wypchnąć życie z kolein losu i skierować na nowe tory.

Czy można kochać mordercę? Oczywiście!
Czy można żyć z nim przez lata i niczego nie podejrzewać? Prawdopodobnie tak. Zbrodniarze mają matki
i córki, żony i kochanki, zdolne wyczuwać nastroje oraz czytać między słowami. A także zamykać oczy, gdy prawda zdaje się być zbyt bolesna.
Bywa, że to właśnie kobiety bliskie mordercy bronią go najzacieklej.

„Upadek” to historia zmagań oraz wzajemnego oddziaływania yin i yang.
Czasami po męsku daje pięścią w twarz i to bez ostrzeżenia. Jeśli jesteście gotowe
na połączenie subtelności śledztwa z brutalnością zbrodni, macie przed sobą trzy sezony świetnego kina.

„Upadek” („The Fall”), Reżyseria: Allan Cubitt, Cinemax

Upadek, czyli Scully bez Muldera

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany