Prezerwatywa a czynnik ludzki

Prezerwatywy są prawie niezawodne. Niestety, tego samego nie można powiedzieć
o ludziach.

Tekst: Iza Kołodziej


Producenci prezerwatyw opatrują swoje produkty informacją, że prawidłowo założona prezerwatywa daje 99% ochrony przed niechcianą ciążą. W praktyce jednak kondomy chronią w tylko 82% przypadków. Różnica wynika z tak zwanego czynnika ludzkiego, kryjącego się za słowem „prawidłowo”. Chociaż prezerwatywy są dostępne na ryku już od ponad 80 lat, wciąż nie wszyscy wiedzą, co należy z nimi robić.

Rozmiar ma znaczenie

Pozornie nałożenie prezerwatywy wydaje się proste, nawet jeśli nie mieliśmy w szkole żadnej formy edukacji seksualnej. Wystarczy przeczytać ulotkę i wykonać takie czynności, jak na obrazkach. Problem ze stosowaniem tego zabezpieczenia jest jednak podobny do odpowiadania na pytania w „Milionerach” – wszystko zdaje się banalne, dokąd oglądasz to w telewizji, ale dramatycznie się zmienia, gdy znajdziesz się w samym centrum wydarzeń. Miłosne uniesienia nie sprzyjają koncentracji
i dlatego statystycznie aż 18 na 100 kobiet odbywających stosunek przy użyciu prezerwatywy ponosi ryzyko zajścia w niechcianą ciążę.

Najczęstszym błędem kochanków jest zakładanie prezerwatywy już w trakcie stosunku. Kolejnym zdejmowanie jej,
zanim stosunek się zakończy. Co dziesiąta osoba do otwierania paczki prezerwatyw używa ostrych obiektów, a 40% kochanków nigdy nie sprawdza daty przydatności do użytkowania. Wielu panom zdarza się też zsunięcie prezerwatywy przed wytryskiem, bo niewłaściwie wybrali rozmiar. Prezerwatywy naprawdę mają różne rozmiary i wybierając właściwy,
należy kierować się praktyką, a nie myśleniem życzeniowym.

Na spokojnie

Żeby prezerwatywa dawała odpowiednią ochronę, najlepiej przetestować jej zakładanie przed stosunkiem. Nawet jeśli trzeba będzie kilka wykorzystać
na ćwiczenia, będzie to opłacalna inwestycja. Mężczyzna może zrobić to sam
albo uczynić z tego część erotycznej zabawy z partnerką.

Sama obecność prezerwatywy w sypialni przed niczym nas nie chroni.
Pamiętajcie o tym…

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany