Niełatwa jesień rodzica

Powrót do szkoły to stres dla wielu dzieci, co nie pozostaje bez wpływu na rodziców. Czy można tego uniknąć?

Tekst: Sylwia Skorstad

Zacznijmy od złej wiadomości – stresu towarzyszącego końcowi wakacji nie da się wyeliminować. Jest nieunikniony, bo dzieci silniej niż dorośli reagują na zmiany codziennych przyzwyczajeń. Już sama konieczność wcześniejszego wstawania jest dla organizmu szokiem porównywalnym do przejścia w inną strefę czasową. Poddanie się reżimowi nauki i rygorom oceniania, a także powrót do odrabiania prac domowych to nie jest coś, na co przeciętny uczeń czeka z utęsknieniem.

Tym samym w pierwszych tygodniach szkoły dzieci bywają bardziej niż zwykle drażliwe i niechętne do podejmowania obowiązków. Niektóre zamykają się w sobie, a innym nagle nie zamykają się buzie. Te zmiany nie przechodzą bez echa w rodzinie.

Dobra wiadomość jest jednak taka, że na stres wynikający z powrotu dzieci do szkoły można się przygotować.

W wakacje mózg się leni

Z badań przeprowadzanych regularnie w różnych krajach wynika, iż w przypadku dzieci wakacje to czas intelektualnego rozprężenia. Szczególnie uczniowie szkół podstawowych mają tendencję do robienia kroków w tył, jeśli chodzi o umiejętności czytania, liczenia i rozwiązywania problemów. Wystarczy miesiąc, by zapomnieć dużą część szkolnej wiedzy. Najbardziej cierpią zdolności matematyczne – osiem tygodni bez ćwiczeń sprawia, iż dziecko traci od jednej czwartej do jednej trzeciej nabytych wcześniej zdolności.

Z czytaniem jest nieco inaczej. Okazuje się, że potomstwo rodziców mieniących się średnim lub wyższym wykształceniem zwykle poprawia zdolności czytania w trakcie wakacji! W tym samym czasie dzieci z rodzin gorzej wykształconych notują spadek umiejętności w tym zakresie.

Wrzesień miesiącem wyrozumiałości…

Żeby wrzesień nie był dla całej rodziny miesiącem naburmuszonej miny, warto z góry założyć, że będzie on okresem burzliwym i podejść do nastrojów dziecka z dużą wyrozumiałością. Nie wymagajmy, by nasza pociecha już pierwszego dnia zasiadła ochoczo do lekcji, bowiem starsza o rok powinna już rozumieć, iż jest to z korzyścią na przyszłość. Dzieci nie myślą perspektywicznie, nie planują kariery. Dla nich liczy się to, że jeszcze wczoraj można było długo oglądać telewizję, a dziś trzeba siedzieć nad nudną książką od matmy, co wydaje się niesprawiedliwe.

Aby ułatwić dziecku szkolny start, zaplanuj na wrzesień dwa-trzy miłe wydarzenia, na przykład wypad do kina, na imprezę sportową czy weekendową wycieczkę, uroczysty obiad z deserem do wyboru. Niech w kalendarzu rodzinnym pojawi się coś, na co warto z podekscytowaniem czekać, tak aby wrzesień nie kojarzył się jedynie z końcem wakacji.

… i wspólnego czytania

Znajdź czas na wspólne czytanie wieczorami. Nie w ramach nauki, ale miłego spędzania czasu we dwoje. Wybieraj historie, które twoje dziecko polubi. Te pół godzinny dziennie może być wkrótce waszym ulubionym momentem dnia, po którym przychodzi czas na zwierzenia i śmiechy. Przy okazji powiększysz zasób słów dziecka, rozwiniesz jego wyobraźnię oraz myślenie analityczne, a także poprawisz zdolność koncentracji.

A już w następne wakacje zachęć dziecko do codziennego czytania i regularnego rozwiązywania łamigłówek (za obie aktywności warto przewidzieć prawdziwe nagrody), tak by powrót do szkoły nie był szokiem dla umysłu.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany