Lustrzane odbicie

Zaskakujące podobieństwo ofiary morderstwa do policjantki staje się początkiem niezwykłego śledztwa. Nikt wcześniej nie badał zbrodni z takiej perspektywy.

Tekst: Sylwia Skorstad


Przed laty policjantka Cassie Maddox działała pod przykryciem w operacji mającej
na celu zinfiltrowanie siatki handlarzy narkotyków na Uniwersytecie Dublińskim. Fałszywą tożsamość stworzyła od podstaw wspólnie z najbardziej zaufanym agentem. Zdecydowała się odgrywać Lexie Maddison, zainteresowaną literaturą, samotną dziewczynę, a kiedy operacja została zakończona, powróciła na własne ścieżki.
Cassie zmieniła wydział i starała się zapomnieć o przeszłości. Pewnego dnia została jednak wezwana na miejsce morderstwa. Okazało się, że ofiarą jest… Lexie Maddison, kobieta, która nigdy nie istniała.

Świeży pomysł

Autorzy kryminałów mają niełatwe zadanie. Gatunek ten jest od dziesięcioleci tak popularny, że trudno jest zaproponować czytelnikom świeży, zaskakujący pomysł
na fabułę. Wszystko już było. Ofiara była mordercą, a morderca ofiarą, policjant był złodziejem, a złodziej policjantem. Było morderstwo w bibliotece, było w chacie,
w Orient Expresie, w Himalajach, było w meczecie i w berecie. Ofiary truto, sztyletowano, duszono, a ich ciała ukrywano w piwnicy, zamurowanym pokoju, podwójnym grobie, a nawet śniegowym bałwanie. Zbrodnia jest jak miłość – pisano
o niej już tyle razy, że nawet najoryginalniejszy pomysł okazuje się w końcu chodzeniem w cudzych butach.

Tana French zaproponowała fanom kryminałów pomysł fabularny, jaki trudno znaleźć gdzie indziej.
W „Lustrzanym odbiciu” policjantka wciela się
w ofiarę, udając, że tej udało się przeżyć atak napastnika. Śledcza zyskuje w ten sposób możliwość zinfiltrowania środowiska zmarłej i zdemaskowania mordercy.

Kto mnie zabił?

Policja nie ujawnia śmierci kobiety podającej się za Lexie Maddison. Zamiast tego wysyła Cassie na szaleńczą misję mającą na celu odkrycie, kto zamordował jej alter ego. Jednocześnie z jej śledztwem toczy się postępowanie mające ujawnić,
kim naprawdę była osoba podająca się za zmarłą i dlaczego przyjęła tożsamość stworzoną na potrzeby tajnej operacji.

Po okresie szpitalnej „rekonwalescencji” Cassie wraca do domu, w którym na Lexie czeka grupa oddanych przyjaciół. Czy ktoś z nich cieszy się z jej powrotu mniej
niż inni? Czy policjantce uda się wiarygodnie odegrać rolę innej kobiety
bez wzbudzania podejrzeń jej znajomych? Jej misja zdaje się niemożliwa
do wykonania. Musi zmierzyć się z wyjątkowo zgraną paczką inteligentnych
i znających się na wylot doktorantów, których łączy więź tak silna, że zdecydowali się zamieszkać wspólnie w domu na odludziu i nigdy nie zadawać sobie niewygodnych pytań o przeszłość.


„Lustrzane odbicie”, Tana French, Wydawnictwo Albatros

Nie ma jeszcze komentarzy.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany